Żan Tabak: Obecny Zastal jest zagadką

Żan Tabak: Obecny Zastal jest zagadką

Share on facebook
Share on twitter
Jak będzie wyglądał Zastal w playoff, tuż po poważnych zmianach kadrowych? Żan Tabak, chorwacki trener zespołu z Zielonej Góry, tuż przed ćwierćfinałami z PGE Spójnią, podsumowuje bardzo udany sezon zasadniczy w PLK. I nie stroni od kontrowersji.
Żan Tabak / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Wojciech Malinowski: Z bilansem 27 zwycięstw i 3 porażek Zastal zdominował sezon zasadniczy w PLK. Czy mógłby Pan podsumować tę część rozgrywek i wasze wyniki w nich?

Żan Tabak: Nie mogę tego uczynić, gdyż nie oddają one naszej obecnej sytuacji. W trakcie sezonu tak naprawdę 3-krotnie zmieniliśmy zespół. Po raz pierwszy po kontuzji Daniela Szymkiewicza, następnie po zakończeniu Pucharu Polski i ostatnio po kontuzji Nikosa Pappasa. Nie twierdzę, że takie rezultaty nie byłyby możliwe z obecnym składem, jednak tak naprawdę nie wiem w tym momencie, na co nas stać.

Play offy powinny być dla zespołów momentem sezonu, w którym są one w najlepszej formie i pokazują swoją najlepszą koszykówkę w sezonie. Czy będzie tak w przypadku zespołu z Zielonej Góry?

W play offach rzeczywiście powinno być widać wszystkie efekty pracy z drużyną, którą wykonało się przez cały okres sezonu zasadniczego. W naszym przypadku trudno jest jednak o tym mówić, gdyż w obecnym składzie jesteśmy od miesiąca.

Jakie są główne wyzwania, gdy tak późno w trakcie rozgrywek przebudowuje się zespół?

Upłynął właśnie miesiąc od czasu, gdy dołączył do nas Nikos Pappas. W tym czasie mieliśmy jego kontuzję, a także uraz Geoffreya Groselle’a. To powoduje, że w tym momencie moim i zespołu wyzwaniem nie są nasi przeciwnicy.

Chcę być dobrze zrozumiany. Szanuję wszystkich naszych rywali i zdaję sobie sprawę z tego, że liga jest bardzo wyrównana i każdy może w niej pokonać każdego. Jednak w tym momencie jestem znacznie bardziej przejęty swoim zespołem niż naszymi przeciwnikami.

Moja drużyna jest w tym momencie dla mnie zagadką. Nie wiemy, czy będziemy lepsi niż wcześniej, czy gorsi, czy tacy sami. Nie wiemy także tego, w jakich elementach będziemy lepsi, a w jakich gorsi. To wszystko jest niewiadomą, gdyż tak krótko jesteśmy w obecnym składzie.

Mogę tylko powtórzyć to, co powiedziałem po zakończeniu Pucharu Polski, że wtedy zakończył się dla nas sezon i jednocześnie rozpoczęliśmy kolejny. To, co obecnie robimy, to po prostu eksperyment.

Czy uczestniczył Pan w podobnym eksperymencie w trakcie minionych lat? Czy to roli głównego trenera czy asystenta?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.

tagi

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49