Żan Tabak: Nie uważam siebie za lepszego (część 1)

Żan Tabak: Nie uważam siebie za lepszego (część 1)

Share on facebook
Share on twitter
Doskonały trener i bardzo wyrazista osobowość. Żan Tabak, człowiek który przywrócił Stelmet Enea BC na koszykarski szczyt w Polsce, w długim wywiadzie o swojej filozofii trenowania i nowym sezonie w Zielonej Górze.
Żan Tabak / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Wojciech Malinowski: Na wstępie chciałbym się spytać o to, jak czuje się Pana rodzina po tym, gdy na wiosnę Pana żona ciężko chorowała na koronawirusa. Czy już wszystko jest w porządku?

Żan Tabak: Tak. W szczycie zachorowań w Hiszpanii, tuż po moim powrocie z Polski na wiosnę, moja żona ciężko zachorowała. Sytuacja była bardzo poważna, przez miesiąc przebywała w sztucznie wywołanej śpiączce i jej życie było mocno zagrożone. Na szczęście wyszła z tego, teraz stopniowo czuje się coraz lepiej.

Obecnie przebywa w Hiszpanii razem z naszymi dziećmi i czuje się dobrze, chociaż wciąż pozostają efekty choroby, które mają również inni wyleczeni z koronawirusa.

Skoro Pan jest sam w Zielonej Górze, to teraz już rozumiem, dlaczego klubowy media manager, Maciej Molka, zapewniał mnie, że trener Tabak pomiędzy treningami ma sporo wolnego czasu i można z nim przeprowadzić długi wywiad.

To oczywiście nie mój wybór, że jestem tutaj sam. Ale takie jest życie, czasami w nim musisz wybierać, co jest dla ciebie, czy dla twoich bliskich priorytetem. Chciałbym, żebyśmy mogli mieszkać wszyscy razem, ale w tej chwili nie jest to możliwe.

Rozmawiamy po czterech wygranych Stelmetu w lidze i po wolnym weekendzie, który dał Pan swoim zawodnikom. Czy była to nagroda za tak udany początek sezonu, czy raczej wcześniej było to zaplanowane?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

Dziękuję, doceniam tak szczerą odpowiedź, rzeczywiście, tak jak Pan wspomniał, jest Pan bardzo bezpośrednim rozmówcą.

Jest dokładnie tak, jak powiedziałem wcześniej. Chciałem jednak jeszcze raz zaznaczyć, że w minionym sezonie nie mieliśmy problemów z płatnościami. Dodatkowo w obecnym sezonie, by móc otrzymać listy czystości i w ogóle wystartować w rozgrywkach, to klub i osoby w nim pracujące musieli rozwiązać problemy z przeszłości. Co też uczynili.

Część 2. rozmowy z trenerem Żanem Tabakiem jeszcze dziś na PolskiKosz.pl Premium – #WięcejNiżNewsy

Rozmawiał Wojciech Malinowski

POLECANE

“Wziąłem do siebie słowa starszych kolegów z zespołu, żeby poświęcić czas wolny na doskonalenie umiejętności” – mówi Kacper Borowski, którego życiowy sezon dał mu właśnie powołanie do reprezentacji Polski. Koszykarz Startu Lublin mówi m.in., że mnóstwo zawdzięcza trenerowi Andrejowi Urlepowi.
Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!

tagi

Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!
27 / 10 / 2020 18:54
Niezniszczalny weteran, który przez 22 lata zagrał dla 18 zespołów, wprawdzie zakończył już grę, ale pozostał przy koszykówce. Tomasz Wojdyła, jeden z trenerów żeńskiego zespołu GTK Gdynia, podsumowuje barwną karierę i mówi o tym, jak odnajduje się w roli szkoleniowca.
25 / 10 / 2020 9:58
Pochodzi ze Słupska, jest pierwszoligowym koszykarzem oraz fanem fotografii i filmowania – współautorem kultowego w środowisku serialu „Koszykarze”. Patryk Przyborowski, zawodnik STK Czarnych, opowiada o swojej karierze i życiowych zamiłowaniach.
20 / 10 / 2020 19:00
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!