Z pamiętnika Stingera: Igor Milicić wchodzi do gry

Z pamiętnika Stingera: Igor Milicić wchodzi do gry

Share on facebook
Share on twitter
Jakie były początki kariery trenerskiej późniejszego dwukrotnego mistrza Polski z Anwilem Włocławek? Dlaczego ostatni rozwód nie posłużył żadnej ze stron? Bohaterem wspomnieniowego cyklu Stingera tym razem jest Igor Milicić.
Igor Milicić / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

„W pewnym momencie zobaczyłem za to, że w moim kierunku zbliża się inna osoba, do tej pory znana mi raczej z widzenia lub co najwyżej grzecznościowych kontaktów.

– Dobry wieczór. Czy pan Stinger? Nazywam się Janusz Jasiński i chciałbym z panem porozmawiać” – tak zakończył się poprzedni odcinek tej rubryki.

Jako osoba, która w ostatnich latach obejrzała sporo seriali, nieraz irytowałem się, gdy nowy sezon oglądanej przeze mnie produkcji wcale nie zaczynał się tam, gdzie zakończył się stary. Nadszedł zatem czas, by samemu też wypróbować tę broń.

Dlatego też, zamiast prezesa klubu z Zielonej Góry, maszyna losująca na bohatera dzisiejszego „Pamiętnika” wybrała… tadam, Igora Milicicia.

„Nie, nie i jeszcze raz nie”

W poprzednim tekście wspominałem już o tym, że rozmawiałem z nim na temat Mihailo Uvalina, zanim zarekomendowałem Serba na stanowisko trenera Polpaku. Nie był to jednak jedyny nasz kontakt latem 2007 roku.

Kilkanaście dni wcześniej Igor Milicić przyjechał bowiem do Świecia na rozmowy kontraktowe. Było to chyba tuż po rezygnacji Kostasa Flevarakisa, a jeszcze przed tym, gdy na radarze znalazł się Uvalin. Liczba polskich graczy zawsze była ograniczona i także w Świeciu nikt nie chciał znaleźć się w sytuacji, w której w oczekiwaniu na szkoleniowca większość rodzimych koszykarzy podpisałaby umowy z innymi zespołami.

Sezon 2006/2007 Milicić spędził w tureckiej Ankarze i jako doświadczony oraz ograny zawodnik, który mógł występować na obu pozycjach obwodowych, wydawał się bardzo sensownym wyborem. Ciekawostką było to, że przyjechał na spotkanie bez agenta i chyba także ewentualna umowa miała być zawarta bez udziału menedżera.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Pierwsza piątka Śląska w półfinale PLK przeciwko Zastalowi, przebojowość i rosnąca jakość gry. Mateusz Szlachetka na boisku potwierdza, że przenosiny z Gliwic do Wrocławia były dobrym pomysłem. Trener Oliver Vidin także mocno chwali 22-letniego rozgrywającego.

tagi

Trey Kell jest szokująco dobry w tym, co robi! Dlaczego Jakub Karolak (inni zawodnicy Legii) nie trafiali rzutów z dystansu? Wzrost bardzo pomaga obronie Stali, a rywalowi na tym poziomie trochę już zabrakło ludzi i talentu. Analiza i wnioski po półfinałowym pojedynku drużyn z Ostrowa i Warszawy.
21 / 04 / 2021 11:48
Dlaczego Jakub Garbacz nie pojechał za granicę? Czy przenosiny z Radomia do Gliwic to dobry ruch Roberta Witki? Aleksander Balcerowski dokonuje ważnej zmiany w karierze, a HydroTruck już znalazł nowego trrenera. Karuzela transferowa w PLK chyba ruszyła jeszcze szybciej niż kiedykolwiek.
21 / 04 / 2021 9:34
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35