Wojciech Kamiński: Trzeba ufać zawodnikom

Wojciech Kamiński: Trzeba ufać zawodnikom

- Polacy, często wcześniej niedoceniani i mniej wykorzystywani w innych klubach, u nas dobrze się spisywali - mówi Wojciech Kamiński. Trener Legii Warszawa opowiada, jak udało się odnieść wielki sukces w rundzie zasadniczej i mówi, czego można się spodziewać po ćwierćfinałowej serii z Kingiem Szczecin.
Wojciech Kamiński / fot. P. Kołakowski, legiakosz.com

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Wojciech Malinowski: Rewelacyjne 2. miejsce w rundzie zasadniczej, bilans 21 zwycięstw i 9 porażek. Legia Warszawa była niewątpliwie największym pozytywnym zaskoczeniem sezonu zasadniczego. Jak udało się tego dokonać?

Wojciech Kamiński: Na pewno dobrze dobraliśmy skład i to nie tylko w pierwszej części sezonu, gdy mieliśmy Michała Sokołowskiego i Justina Bibbinsa. Po odejściu „Sokoła” do Włoch wygraliśmy w Lublinie, a także odnieśliśmy kilka ważnych zwycięstw we własnej hali. Z kolei później, gdy odszedł Bibbins, to być może 2. runda była mniej udana w naszym wykonaniu, ale częściowo na pewno wynikało to z tego, że mieliśmy dużo więcej spotkań wyjazdowych.

W trakcie sezonu były też mecze, gdy korzystaliśmy na kłopotach rywali – jedna z drużyn grała z nami bez rozgrywającego, a kolejne też miały swoje problemy. My też jednak mieliśmy kłopoty – kontuzje Watsona, Karolaka, na początku sezonu też Morrisa.

Cieszę się, że ci zawodnicy, którzy u nas byli i dostawali swoją szansę, to każdy z nich czerpał, jak najwięcej. To jest udany sezon dla nas, jako drużyny, ale także dla poszczególnych zawodników, którzy pokazali, że potrafią się bić. Szczególnie dotyczy to Polaków, gdyż w przypadku obcokrajowców to trochę inaczej wyglądało. Jednak Polacy, często wcześniej niedoceniani i mniej wykorzystywani w innych klubach, u nas dobrze się spisywali.

Wygrywaliście sporo meczów „na styku”, często też, jak Pan wspomniał, Legia potrafiła wykorzystywać problemy innych. Da się znaleźć jakiś element, który był najbardziej stały w waszej grze? Statystyki pokazują na przykład, że byliście bardzo solidnym zespołem w defensywie.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10