Wojciech Kamiński: Teraz zaczynają się schody

Wojciech Kamiński: Teraz zaczynają się schody

Share on facebook
Share on twitter
Tylko Stelmet Enea znalazł w obecnym sezonie sposób na Legię Warszawa, chociaż i w Zielonej Górze zespół ze stolicy miał dobre momenty gry. O udanym początku rozgrywek, roli w zespole Michała Sokołowskiego i planach na przyszłość, rozmawiamy z trenerem Wojciechem Kamińskim.
Wojciech Kamiński / fot. P. Kołakowski, Legia Warszawa

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski: Pięć zwycięstw i jedna porażka — pamięta Pan, kiedy ostatni raz udało się tak dobrze rozpocząć sezon?

Wojciech Kamiński, Legia Warszawa: Nie pamiętam. (Po chwili zastanowienia). Myślę jednak, że w Ostrowie Wielkopolskim, w sezonie 2018/2019, zanotowaliśmy podobny początek (był tam bilans 6-1 – red.).

W powszechnej opinii początek sezonu uchodził za bardzo specyficzny, głównie z uwagi na bardzo krótki okres przygotowawczy. Co Panu i drużynie udało się zrobić lepiej od rywali?

Na pewno pomogło nam to, że treningi zaczęliśmy dosyć wcześnie, gdyż gracze po tak długiej przerwie potrzebowali trochę więcej czasu na złapanie rytmu. Graliśmy jednak z przeciwnikami, którzy zaczęli w podobnym momencie do nas, albo nawet wcześniej, jak Astoria Bydgoszcz, czy HydroTruck Radom. Pomogło nam to również w sytuacji kontuzji Earla Watsona, który z uwagi na wcześniejsze wznowienie treningów opuścił tylko trzy mecze w lidze.

Ogólnie, to zrobiliśmy swoje. Graliśmy z przeciwnikami, którzy, poza Spójnią, nam pasowali i wykorzystaliśmy swoje szanse.

W waszej sytuacji nie można nie spytać się o transfer i grę Michała Sokołowskiego, szczególnie w kontekście jego wyraźnie lepszej postawy w ostatnich trzech spotkaniach.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Po raz kolejny numerem jeden wśród polskich koszykarzy w naszym notowaniu zostaje Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji i podpora Euroligowe Zenita St. Petersburg. W pierwszej piątce znaleźli się wyłącznie zawodnicy lig zagranicznych – kto jeszcze należy do elity?
Kamil Łączyński w ekstraklasie gra już od kilkunastu lat, ale jeszcze nigdy nie miał tak ważnej roli w zespole, jak teraz we Włocławku. Wyniki drużyny potwierdzają, że to zaufanie trenera Frasunkiewicza bardzo opłaca się Anwilowi. Analizujemy kluczowe niuanse w grze “Łączki” w tym sezonie.

tagi

Anwil wygrał dzięki świetnym strzelcom i potrafił sobie poradzić bez pierwszego rozgrywającego na boisku. Śląsk nie potrafił wykorzystać przewagi pod koszami i niepotrzebnie wdał się w wymianę ciosów, bardzo pasującą rywalowi.
23 / 01 / 2022 17:50
W barwach Śląska grał niespełna cztery sezony, a mimo tak krótkiego czasu stał się legendą wrocławskiego klubu. Kibice wybaczyli mu nawet rok spędzony we Włocławku. Miglinieks był jak procesor systematycznie realizował na parkiecie wolę Andreja Urlepa. Czasami jednak następowało zwarcie i zachwycał tłum niekonwencjonalną asystą czy rzutem z ósmego metra. Taka była też jego kariera, pozornie stabilna stabilna, a jednak pełna niespodzianek.
22 / 01 / 2022 12:27
Druga dziesiątka naszego rankingu zaczyna się od Adriana Kordalskiego. Mamy tutaj także Alexa Olesińskiego, Aleksandra Wiśniewskiego, Pawła Dzierżaka, Piotra Niedźwiedzkiego czy Aleksandra Lewandowskiego. Kto z nich będzie jeszcze szedł w górę w notowaniach polskich graczy?
10 / 12 / 2021 18:20
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Po raz kolejny numerem jeden wśród polskich koszykarzy w naszym notowaniu zostaje Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji i podpora Euroligowe Zenita St. Petersburg. W pierwszej piątce znaleźli się wyłącznie zawodnicy lig zagranicznych – kto jeszcze należy do elity?
21 / 01 / 2022 11:42
Czas na prawdziwą elitę naszych koszykarzy! Topową dziesiątkę otwiera Jakub Garbacz, mamy tu nasz wielki talent, czyli Aleksandra Balcerowskiego oraz kilku reprezentantów Polski, którzy radzą sobie w mocnych ligach europejskich. Kto zbliża się do magicznego Top 5?
17 / 01 / 2022 11:30