What the Celtics: Robert Williams, bo nie ma już czasu!

What the Celtics: Robert Williams, bo nie ma już czasu!

Share on facebook
Share on twitter
Potrafił zablokować Brandona Ingrama czy Ziona Williamsona. Wyciągnąć rękę niczym inspektor Gadget, by złapać piłkę podbitą przez rywala i zapakować ją do kosza. Punkty, zbiórki, asysty, bloki… Robert Williams potrafi drużynie dać praktycznie wszystko, tylko w końcu dajcie mu więcej minut na boisku!
Robert Williams / fot. wikimedia commons

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Sporo było wątpliwości co do Roberta Williamsa, który do NBA trafił w 2018 roku. Mógł już rok wcześniej i według wielu skautów czy ekspertów miałby nawet szanse na wybór w pierwszej dziesiątce. Jemu samemu to też zresztą by się mocno opłacało, bo w poprzednich latach w jego domu – mówiąc lekko – się nie przelewało. Rodzice się rozwiedli, a opiekę nad domem przejęła matka. Ale gdy zachorowała babcia Williamsa, pracę trzeba było rzucić, by zająć się schorowaną seniorką. Pieniędzy brakowało nie tylko na prezenty na gwiazdkę, ale niekiedy także na codzienne posiłki.

W związku z tym perspektywa przejścia na zawodowstwo była dla Williamsa tym bardziej kusząca. On jednak został na uniwersytecie, wiedząc, że nie jest jeszcze gotowy na NBA. Zachwycał przede wszystkim swoimi warunkami fizycznymi – niezwykły atletyzm, szeroki zasięg ramion (około 228 centymetrów), fantastyczna skoczność.

W trakcie swojego pierwszego sezonu w NCAA w barwach Texas A&M notował średnio 11.9 punktów, 8.2 zbiórek oraz 2.5 bloku na mecz, pokazując wszystko to, na co go stać. Dziś podobne cyferki – w przeliczeniu na 36 minut – jest w stanie robić już w NBA.

.

Droga do tego była jednak długa i dość kręta. Williams ostatecznie zgłosił się do draftu w 2018 roku – już jako dwukrotny najlepszy obrońca konferencji SEC – ale swoje nazwisko usłyszał dopiero pod koniec pierwszej rundy.

Wreszcie klasyka pod koszem?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

[/ihc-hide-content] 

POLECANE

35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
Łukasz Kolenda opowiada o dramatycznej końcówce ze Śląskiem, a Filip Matczak o kontrowersyjnym faulu i zwycięstwie z Zastalem. Pan Fabio widzi błąd sędziów przy faulu Bena McCauleya. W cyklicznej rubryce Stingera dziś także informacje, na których drużynach można było zarobić najczęściej.

tagi

– Odejście Arkadiusza Lewandowskiego z prezesa Anwilu może okazać się zmianą, której szybko we Włocławku pożałują. Zamiast zmieniać sterników, klub powinien zatrudnić sprawdzonego fachowca w roli dyrektora sportowego – pisze Grzegorz Szybieniecki, podsumowując kadencję ustępującego prezesa.
9 / 04 / 2021 18:49
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
MIT Sloan Sports Analytics Conference to kultowa konferencja dla wszystkich analityków i statystyków koszykówki, a coraz częściej także innych dyscyplin sportu. Czego można spodziewać się po kwietniowym wydarzeniu w Bostonie i na co warto zwrócić uwagę?
10 / 03 / 2021 19:43
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35