What the Celtics: Aaron Nesmith, czyli cierpliwość popłaca

What the Celtics: Aaron Nesmith, czyli cierpliwość popłaca

Share on facebook
Share on twitter
Snajper doskonały! W takich słowach opisał się zaraz po drafcie Aaron Nesmith, ale kibice Boston Celtics długie miesiące musieli czekać, by przekonać się o tym na własne oczy. Z czasem jednak 21-latek wreszcie odnalazł pewność siebie i pokazuje, dlaczego warto było postawić na niego z 14. numerem w naborze do NBA.
Aaron Nesmith / fot. wikimedia commons

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Przez długi czas w Bostonie mówiło się tylko o jednym debiutancie. Payton Pritchard niemal od samego początku sezonu jawił się jako świetny gracz zadaniowy, który jest w stanie z miejsca pomóc Celtom. A przecież w drafcie 2020 wybrany został dopiero z numerem w trzeciej dziesiątce. Nieco wcześniej Celtics postawili na Aarona Nesmitha

On sam zaraz po drafcie rozmawiał z bostońskimi dziennikarzami, którzy zapytali go, w jaki sposób mógłby siebie określić. „Snajper doskonały” – w ten właśnie sposób opisał się Nesmith, który do draftu rzeczywiście przystępował jako jeden z najlepszych strzelców poprzedniego sezonu NCAA z ponad 52-procentową skutecznością rzutów z dystansu. 

Jego droga do tego miejsca zaczęła się w małej szkole średniej w mieście Charleston w Karolinie Południowej. To tam John Pearson odkrył jego talent, choć początkowo uważał, że szczupły wtedy chłopak będzie co najwyżej trzecim-czwartym najlepszym graczem w jego zespole. Czas pokazał, że mocno się pomylił. 

Nesmith z wiekiem stawał się coraz silniejszy. Doszło do tego, że poziomem zaczął znacznie odstawać od reszty drużyny. Pearson i na to znalazł jednak sposób. Zaczął bowiem rzucać młodemu zawodnikowi kolejne wyzwania. A to prosta droga do tego, by Nesmith wszystko traktował tak, jak gdyby to była walka o śmierć i życie.

.

Z obręczą do domu

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49