Walerij Lichodiej w Legii – ryzyko małe, szansa spora

Walerij Lichodiej w Legii – ryzyko małe, szansa spora

Share on facebook
Share on twitter
"Po co świetnie grającej Legii jeszcze Walerij Lichodiej u schyłku kariery?" - pytają od kilku dni kibice. Rosjanin kiepsko broni i mało zbiera, ale za to znakomicie rzuca za 3 punkty. Sens zatrudnienia tego doświadczonego gracza tłumaczy nam Wojciech Kamiński, trener zespołu z Warszawy.
Walerij Lichodiej / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Trenerowi Wojciechowi Kamińskiemu i działaczom Legii Warszawa nie można odmówić konsekwencji. Po raz kolejny w bieżącym sezonie zdecydowali się na zatrudnienie gracza, którego nie chciał inny z klubów PLK. Po Amerykanach: Nicku Nealu i Lesterze Medfordzie przyszedł czas na doświadczonego Rosjanina Walerija Lichodieja (34 lata, 205 cm), z którym bez żalu rozstał się Anwil Włocławek.

Czy można już zatem mówić o specyficznej strategii Legii Warszawa na wzmacnianie drużyny w trakcie sezonu?

– W ten sposób bym tego nie nazwał, ale niewątpliwie staramy się wykorzystywać nadarzające się okazje. Tak było na przykład przy sprzedaży Justina Bibbinsa do Francji, gdy mogliśmy w tym czasie podpisać Lestera Medforda, którego chciał się pozbyć Start Lublin. W przypadku pandemii, zagrożenia kwarantanną i problemach z podróżami jest to zrozumiałe działanie – odpowiada trener Wojciech Kamiński.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
Łukasz Kolenda opowiada o dramatycznej końcówce ze Śląskiem, a Filip Matczak o kontrowersyjnym faulu i zwycięstwie z Zastalem. Pan Fabio widzi błąd sędziów przy faulu Bena McCauleya. W cyklicznej rubryce Stingera dziś także informacje, na których drużynach można było zarobić najczęściej.

tagi

– Odejście Arkadiusza Lewandowskiego z prezesa Anwilu może okazać się zmianą, której szybko we Włocławku pożałują. Zamiast zmieniać sterników, klub powinien zatrudnić sprawdzonego fachowca w roli dyrektora sportowego – pisze Grzegorz Szybieniecki, podsumowując kadencję ustępującego prezesa.
9 / 04 / 2021 18:49
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
MIT Sloan Sports Analytics Conference to kultowa konferencja dla wszystkich analityków i statystyków koszykówki, a coraz częściej także innych dyscyplin sportu. Czego można spodziewać się po kwietniowym wydarzeniu w Bostonie i na co warto zwrócić uwagę?
10 / 03 / 2021 19:43
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35