Vassilis Spanoulis – Jordan Europy

Vassilis Spanoulis – Jordan Europy

Share on facebook
Share on twitter
Zagrajmy w popularną grę. Na czole macie przyklejoną karteczkę, kategoria – koszykówka. Podpowiedzi: ojciec szóstki dzieci, najlepszy sportowiec według Watykanu z 2013 roku, wzór dla Luki i Giannisa, trzykrotny mistrz Euroligi, lider punktowy wszech czasów tych elitarnych rozgrywek. Ikona europejskiej koszykówki XXI wieku. Zgadza się - to Vassilis Spanoulis, który niedawno zakończył bogatą karierę.
Vassilis Spanoulis / fot. Euroleague

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Grecja, Larisa, 1987 rok

Pięcioletni Vassilis wstaje rano, biegnie do lodówki i wypija duszkiem szklankę zimnego mleka. Następnie prosi mamę krzątającą się po kuchni by zmierzyła miarką czy przybyło mu choć centymetr wzrostu. Po śniadaniu biegną z bratem do szkoły i na kolejne treningi – pływania, piłki nożnej i koszykówki. Już wówczas podczas  rzutu chłopak wysuwa przed zęby język, co przyprawia jego mamę o zgrozę. 

Cała familia dostrzega potencjał Vassilisa, jeden z wujków mówi przy rodzinnej kolacji – To jest taki chłopak, który potrafi przepłynąć rzekę w ogóle nie moknąc!

Grecja, Larisa, 1992 rok

Ściany pokoju braci Spanoulis zdobią plakaty Michaela Jordana i Nikosa Galisa – rewelacyjnego greckiego gracza przełomu lat 80’ i 90’. W Atletic Assosiation of Larisa grze młodszego z chłopców przygląda się z trybun inny grecki heros basketu – Nikos Chatzis. Po kilku obejrzanych akcjach zwrócił się do ojca Spanoulisa – „Jeśli ten chłopak przekroczy 190 cm., zostanie wielkim graczem.” 

Wiele lat później Vassilis spełni przepowiednię, zamieniając Chatzisa na pozycji lidera punktowego ligi greckiej. 

Grecja, Larisa, 1997 rok

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45