Trener Marcin Stefański – ta inwestycja ma sens

Trener Marcin Stefański – ta inwestycja ma sens

Share on facebook
Share on twitter
Wszyscy pamiętają nieudaną serię ze Śląskiem, ale niewiele osób zauważa, że w sezonie Trefl poprawił defensywę w czasie, gdy inne drużyny playoffowe zaczęły bronić gorzej. Dużo lepiej radził sobie także w meczach przeciwko rywalom z czołówki. Decyzja o pozostawieniu Marcina Stefańskiego na stanowisku pierwszego trenera broni się po przyjrzeniu się wielu liczbom.
Marcin Stefański / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

W ostatnich playoffach Trefl Sopot był jednym z większych rozczarowań. Rozczarowanie definiowane jako rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością w tym konkretnym przypadku było spore. Spojrzenie na całą sytuację w Sopocie było nieco inne, bardziej kompleksowe, zakładające rzeczy, o których my z perspektywy komputera czy telewizora nie mamy pojęcia, o czym mówił dyrektor Tomasz Kwiatkowski w wywiadzie dla naszego portalu TUTAJ >>

Natomiast w oczach ekspertów tuż przed rozpoczęciem kluczowej rywalizacji ze Śląskiem, to Trefl był faworytem i nie były to pojedyncze głosy. Jak zdradził w wywiadzie Michał Kolenda TUTAJ>>, jeszcze przed rozpoczęciem serii ze Śląskiem zawodnicy byli przekonani, że błyskawicznie pokonają rywala, a niektórzy już zastanawiali się co zabiorą ze sobą do bańki w Ostrowie. 

Ja byłem sceptycznie nastawiony co do możliwości Trefla i obstawiałem, że nie przejdą pierwszej rundy. W swoich negatywnych scenariuszach nie spodziewałem się, że zespół Marcina Stefańskiego może wyglądać aż tak źle. Ten dysonans musiał być szczególnie duży dla kibiców i osób, które widziały zespół z Sopotu nawet jako kandydata do brązowego medalu. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45