Tomasz Gielo: Najlepsze możliwe decyzje

Tomasz Gielo: Najlepsze możliwe decyzje

Udany sezon i kolejne kontrakty w MoraBanc Andorra, specyfika gry w lidze hiszpańskiej i duże niezadowolenie z braku Adama Waczyńskiego w składzie naszej kadry. Świąteczna rozmowa z Tomaszem Gielo, skrzydłowym reprezentacji Polski.
Tomasz Gielo / fot. FIBA Europe

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski (PolskiKosz.pl): Rozmawiamy kilkanaście godzin po meczu w Bolonii, który MoraBanc Andorra przegrał 81:92 z miejscowym Virtusem. Dla Pana indywidualnie mecz chyba całkiem niezły, sporo minut (24) i punktów (10). Dużo zabrakło do zwycięstwa z niepokonanym w europejskich pucharach rywalem?

Tomasz Gielo: Na pewno zabrakło nam chłodnej głowy w samej końcówce meczu. Jeszcze na 3 minuty przed jego końcem mieliśmy 5 punktów straty i wtedy, zamiast rozegrać 2-3 dobre akcje z rzędu, to każdy w pojedynkę próbował wygrać spotkanie. Później to się na nas odbiło. W Virtusie nie grał co prawda Milos Teodosić, ale to wciąż był zespół z wieloma klasowymi graczami. Gdy oddaliśmy parę złych rzutów, to od razu szły kontry i rywal powiększał przewagę.

Jako zespół jesteśmy obecnie w dosyć ciężkiej sytuacji, gdyż wcześniej przechodziliśmy wspólnie kwarantannę w związku z koronawirusem, co spowodowało przełożenie wielu spotkań. Teraz jesteśmy w trakcie prawdziwego maratonu i – o ile dobrze pamiętam, rozegramy 15 meczów w 34, czy 35 dni.

Gramy dosłownie co drugi dzień, a ponieważ występujemy w europejskich pucharach, to jest w tym sporo podróżowania. Co akurat dla nas jest dodatkowym wyzwaniem, gdyż wiąże się to zawsze z 3-godzinną podróżą z Andory do Barcelony, skąd dopiero lecimy do miejsca przeznaczenia.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.

tagi

– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Dwa zwycięstwa w Warszawie i zapach złotego medalu przy bardzo korzystnym wyniku 3:1. Andrej Urlep i Śląsk wygrali po bardzo zaciętych meczach, ale można śmiało powiedzieć, że znaleźli sposób na Legię. Na czym on dokładnie polega?
25 / 05 / 2022 17:49
Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49