TJ Haws – Utah, Trefl i boiska w kościołach

TJ Haws – Utah, Trefl i boiska w kościołach

Share on facebook
Share on twitter
Amerykański koszykarz Trefla z opóźnieniem rozpoczął profesjonalną karierę, ponieważ 2 lata spędził na misjach. TJ Haws w Sopocie jest już z rodziną, opowiada m.in. o tradycjach stanu Utah, znaczeniu religii w życiu oraz mocnych stronach swojej nowej drużyny.
TJ, Lauren i Tyson Haws / fot. archiwum prywatne

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wygląd może mylić

TJ Haws, rozgrywający Trefla, z uwagi na dwuletni pobyt na zagranicznej misji, ukończył studia na kierunku finanse z rocznikiem dwa lata od siebie młodszym i w wieku 25 lat dopiero zaczyna profesjonalne granie. Po siedmiu pierwszych spotkaniach sezonu barwach Trefla Sopot o naszej lidze wypowiada się bardzo pozytywnie.

– Granie jest tu wymagające, fizyczne, opiera się na solidnie opracowanej taktyce, a w PLK nie brakuje talentów z wielkim potencjałem – świetnych obrońców z dobrym rzutem. 

Właśnie… Fizyczne? Kibice nie wybaczyliby braku tego wątku. TJ, zapytany o treningi na siłowni śmieje się, że już od szkoły średniej ciągle musi tłumaczyć się ze swojej postury. Jako przykład gracza o podobnej budowie ciała, który w swojej drużynie potrafi zrobić różnicę, przywołuje Luke’a Kennarda, strzelca z Detroit Pistons 

– Ja może faktycznie wyglądam niepozornie, ale jestem naprawdę silny i wyższy od wielu rozgrywających – zaznacza Amerykanin – Zresztą nie należy mnie przypisywać tylko do rozegrania, bo jako nastolatek, zresztą nawet w college’u, grałem dużo na pozycji numer 2 i nie mam problemu z tym, żeby w Treflu na boisku funkcjonować również jako dwójka.  

Boiska w kościołach

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45