Święta w listopadzie, czyli jak wygrać ligową przerwę?

Święta w listopadzie, czyli jak wygrać ligową przerwę?

Share on facebook
Share on twitter
Kilka tygodni przerwy w środku sezonu bywa zbawieniem dla trenerów, ale może też (przykład Trefla Sopot) wcale życia nie ułatwiać. Spytaliśmy szkoleniowców z ekstraklasy, jak ich zespoły poradziły sobie z listopadowym okienkiem.
Przemysław Frasunkiewicz / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Mieszane nastroje można było wyczuć w rozmowach z ligowymi trenerami na kilkanaście godzin przed powrotem zespołów na parkiety PLK po przerwie na mecze reprezentacji. Jednak nawet ci chwilowo bardziej pesymistycznie nastawieni szkoleniowcy podkreślali, że się „nie tłumaczą”, tylko po prostu opisują sytuację „taką, jaka jest”. Nie zawsze przecież może być ona dobra.

32 dni w Sopocie

Trenerów, z którymi rozmawialiśmy, łączyło to, że prawie każdy z nich powiedział: „A gdybym był w takiej sytuacji jak Trefl Sopot, to nie wiem, co bym zrobił…”.

Nasz ligowy kalejdoskop zaczynamy zatem od szkoleniowca zespołu z Trójmiasta, którego przerwa na ligowych parkietach potrwa aż 32 dni. To efekt środowej decyzji o przełożeniu meczu z Zastalem Enea Zielona Góra z 10 grudnia na 25 stycznia 2021 roku. Co trzeba zrobić w takiej sytuacji, by utrzymać drużynę „przy życiu”?

– Dobre pytanie i na pewno nie będzie to prostym zadaniem. Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja, zarówno dla mnie, jak i dla zawodników. Nie byliśmy może na specjalnie wysokiej fali, ale bilans 9-6 można było uznać za dobry i nie wiem, jak po takim długim okresie możemy wyglądać. Problemem jest na przykład to, że nie będzie z kim zagrać w tym czasie meczów kontrolnych. A ile można trenować? – powiedział portalowi PolskiKosz.pl Marcin Stefański.

– W pierwszych dniach przerwy dałem chłopakom trochę wolnego. Powiedziałem im półżartem, że nie będzie w tym roku Świąt z uwagi na napięty terminarz, zatem może uda im się zrobić Gwiazdkę teraz. Po powrocie z kolei pracowaliśmy mocno na siłowni i nad wydolnością, trochę tak, jak czyni się w okresie przygotowawczym, który tak naprawdę teraz przechodzimy po raz drugi – dodał szkoleniowiec Trefla.

Sopocki zespół miał trzech graczy w reprezentacji Polski. Jakie podejście w tej sytuacji będzie najlepsze w stosunku do nich?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.

tagi

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49