Strahinja Jovanović: Poprzeczka jeszcze wyżej

Strahinja Jovanović: Poprzeczka jeszcze wyżej

Share on facebook
Share on twitter
Długo przez kibiców krytykowany, potrafił w roli pierwszego rozgrywającego poprowadzić zespół z Wrocławia do brązowego medalu. Strahinja Jovanović, serbski rozgrywający Śląska, opowiada o roku, który zmienił niemal wszystko w jego życiu.
Strahinja Jovanović / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Adrian Łysek: Ślub, ojcostwo, brązowy medal polskiej ligi. Jeszcze 12 miesięcy temu żadna z tych rzeczy nie była obecna w Twoim życiu. Czy to był najbardziej szalony rok, jaki przeżyłeś?

Strahinja Jovanović: Zdecydowanie. Wiele osób spotkało w tym czasie nieszczęście związane z koronawirusem, ale dla mnie to było wspaniałe 12 miesięcy. Wziąłem ślub, spełniłem z żoną jedno ze swoich marzeń. 

Później trafiłem do Śląska, dużego klubu, a potem dowiedzieliśmy się, że żona jest w ciąży. Na tamten moment był to najszczęśliwszy dzień w naszym życiu. Bycie ojcem to coś, o czym niektórzy marzą całe życie. Zostałem nim w stosunkowo młodym wieku, ale bardzo cieszę się swoją rolą i każda minuta spędzona z moim synem jest dla mnie cenna.

Życie na pewno zmieniło się nie do poznania, a wraz z tym następuje zmiana wartości. Jak u Ciebie przebiegła? Jaki masz przepis na łączenie rodzinnych obowiązków młodego taty i męża z rozwojem kariery oraz życiem poza granicami ojczyzny? 

To prawda, życie zmieniło się o 180 stopni. Zawsze jest trudno zaadaptować się do nowej sytuacji i nad tym muszą pracować obie osoby tworzące związek. Zawsze mogę polegać na mojej żonie, zawsze jest przy mnie i przy naszym dziecku. To największe wsparcie, jakie mogę otrzymać. Nie da się założyć rodziny bez wzajemnego zrozumienia i poświęcenia.

Moim najważniejszym zadaniem jest bycie jak najlepszym koszykarzem i oczywiście jak najlepszym tatą. Bycie ojcem to coś, co jest ważniejsze od wszystkiego innego. Dla mnie zostanie ojcem znaczy nawet więcej niż zdobycie brązowego medalu. Wciąż udało mi się jednak osiągnąć jedno i drugie, a przy tym być jednym z lepszych zawodników w drużynie na przestrzeni sezonu. Nawet kiedy mój syn budził mnie co 2 godziny domagając się karmienia, udawało mi się dalej grać na wysokim poziomie i wciąż byłem ważnym elementem drużyny, który przyczynił się do trzeciego miejsca. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Cały zespół ze Słupska robi furorę w pierwszych miesięcy sezonu, a zawodnikiem, który jest jednym z największych, pozytywnych zaskoczeń, jest Jakub Musiał. 23-letni obwodowy doskonale spisuje się po obu stronach parkietu, będąc bardzo ważnym elementem rotacji drużyny ze ścisłej czołówki PLK.
Na naszej liście plusów koszykarskiej ekstraklasy mamy m.in. pozytywny debiut trenera Popiołka w Radomiu, ruch piłki Czarnych, zaangażowanie Anwilu, atak Trefla, ławkę Twardych Pierników i grę Jakuba Musiała po obu stronach boiska. Kto i dlaczego zasłużył na wyróżnienie?

tagi

Aż trudno w to uwierzyć – drużyna z Zielonej Góry ma obecnie najgorszą defensywę w PLK! Brakuje centymetrów pod koszem, lepszej formy Brandena Fraziera czy przyzwoitej obrony akcji pick’n’roll. Mając trochę czasu, zespół Olivera Vidina będzie mógł zrobić pewne postępy, ale niektórych problemów raczej nie przeskoczy.
19 / 10 / 2021 10:54
Cały zespół ze Słupska robi furorę w pierwszych miesięcy sezonu, a zawodnikiem, który jest jednym z największych, pozytywnych zaskoczeń, jest Jakub Musiał. 23-letni obwodowy doskonale spisuje się po obu stronach parkietu, będąc bardzo ważnym elementem rotacji drużyny ze ścisłej czołówki PLK.
17 / 10 / 2021 17:44
Trzecie podejście Górnika, ewolucja we Wrocławiu i rewolucja w Warszawie. Nowe zadanie dla Rafała Franka, mocarny duet Cechniak – Pabian i gorące dyskusje wokół transmisji Instat. Różnie to z marketingowym opakowaniem 1. ligi bywa, na na parkietach zaplecza ekstraklasy sezon znów zapowiada się bardzo ciekawie. Zebraliśmy najciekawsze historie na starcie rozgrywek.
25 / 09 / 2021 12:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Zagrajmy w popularną grę. Na czole macie przyklejoną karteczkę, kategoria – koszykówka. Podpowiedzi: ojciec szóstki dzieci, najlepszy sportowiec według Watykanu z 2013 roku, wzór dla Luki i Giannisa, trzykrotny mistrz Euroligi, lider punktowy wszech czasów tych elitarnych rozgrywek. Ikona europejskiej koszykówki XXI wieku. Zgadza się – to Vassilis Spanoulis, który niedawno zakończył bogatą karierę.
4 / 10 / 2021 21:01