Sezon przegapionej szansy – trudne lato Trefla

Sezon przegapionej szansy – trudne lato Trefla

Tak sprzyjających okoliczności - kadrowych i budżetowych - dawno w Sopocie nie było i mogą się prędko nie powtórzyć. Po sezonie określanym w klubie jako "udany", Trefl na następne rozgrywki zostaje wyłącznie z kontraktami Karola Gruszeckiego i Pawła Leończyka, zapewne też trenera Marcina Stefańskiego. Wszystko trzeba będzie budować od nowa, tym razem już po rynkowych cenach.
Nikola Radicević i Paweł Leończyk / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

19 zwycięstw, 5. miejsce po sezonie zasadniczym i pierwszy awans do play off od 2015 roku – w wielu przypadkach powinno być to uznane za udany sezon. Od zakończonej przegraną 1-3 ćwierćfinałowej serii ze Śląskiem Wrocław zwrot „stracona szansa” siedzi mi jednak w głowie znacznie mocniej, niż jakiekolwiek słowa, które miałyby chwalić koszykarzy, trenerów i działaczy Trefla Sopot za wyniki w obecnym sezonie.

Pisząc o straconej szansie nie mam nawet na myśli faktu, że Śląsk Wrocław był w zasięgu sopockiej drużyny – chociaż był, co pokazały choćby dwa wygrane przez niego mecze w sezonie regularnym. Raczej o korzystnych okolicznościach, których długo w Treflu nie było i które równie długo mogą już nie wystąpić.

Okazyjny budżet

Chociaż w Energa Basket Lidze klubów nie ogranicza znane z NBA „Salary cup”, to przypadek Trefla bardzo mi przykłady zza oceanu przypomina. Dzięki szeregowi dobrych decyzji w Sopocie udało się bowiem zgromadzić koszykarzy lepszych, niż wskazywałby na to klubowy budżet, który na oko można ocenić na środek ligowej tabeli, daleko za najbogatszymi ligowymi rywalami. Raczej Indiana Pacers, a nie Los Angeles Lakers.

Długoletnie umowy Łukasza i Michała Kolendów, a także znakomita decyzja o pozyskaniu latem ubiegłego roku Dominika Olejniczaka – co łączy tych koszykarzy? Strzelam, że wszyscy oni w play off wchodzili na kontraktach opiewających poniżej ich rynkowej wartości, co dobrze świadczy o osobach zarządzających klubem.

Korzystne dla zespołu umowy mają jednak to do siebie, że kiedyś się kończą. Nawet najbogatsze zespoły w NBA mają wtedy dylemat, kto zasługuje na podwyżki i dla kogo warto wejść w strefę „podatku od luksusu”, a z kim trzeba się pożegnać i poszukać w jego miejsce tańszych zmienników.

Podatkiem od luksusu nie będzie trzeba sobie zawracać głowy w Sopocie, podatków w Polsce mamy jednak na tyle dużo, że jest to niewielkim pocieszeniem, gdy do klubu wirtualnie zapukają agenci wspomnianej trójki graczy. Z dużym prawdopodobieństwem można napisać, że przedłużenie choćby jednego z wymienionych zawodników byłoby wielkim i mocno niespodziewanym sukcesem Trefla.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10