Robert Rutkowski: Sport uratował mi życie

Robert Rutkowski: Sport uratował mi życie

Share on facebook
Share on twitter
- Mnie sport nauczył gry w drużynie. Trudno jest wyjść z narkotyków solo. Musi być grupa, ludzie, którzy podadzą rękę. Trzeba umieć poprosić o piłkę, krzyknąć: „podaj!” - mówi Robert Rutkowski, były koszykarz, reprezentant Polski juniorów i zawodnik AZS AWF Warszawa. Kiedyś jego karierę przerwały narkotyki, a teraz on, jako terapeuta Gabinetu Terapii Uzależnień i Rozwoju Osobistego w Warszawie oraz autor książek, pomaga sportowcom radzić sobie z życiowymi problemami.
Robert Rutkowski / fot. archiwum prywatne

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Pamela Wrona: Jakie wspomnienia przywołuje warszawski AWF?

Robert Rutkowski: Rozmawiamy akurat w takim momencie, kiedy po pani na wizytę w moim gabinecie przyjdzie dziennikarz za sprawą którego, po trzydziestu latach pojechałem na warszawski AWF – dokładnie na tę salę, na której pierwszy raz wyszedłem na parkiet. On nagrał kiedyś materiał, którego byłem bohaterem. Przez 30 lat to miejsce, mój macierzysty klub, był dla mnie zakazaną strefą – czymś, jak dla Napoleona Waterloo. Po tak długim czasie, puściły emocje, była to dla mnie forma terapii.

Mój trener już nie żyje, trenerka, która wprowadzała mnie na parkiet także. Kolegów z drużyny pochłonęły obsesje. Nie ma już z nami mnóstwa ludzi, których pamiętam z tamtych czasów. Ja byłem tym koszykarzem, który odszedł ze sportu z wielkim hukiem. 

Przecież wielu widziało w panu przyszłą gwiazdę koszykówki i wróżyło wielką karierę.

Może nie gwiazdę, ten termin był wtedy dla mnie obcy. Byłem młodym, bardzo ambitnym koszykarzem, który był talentem. Zaprzepaściłem swoją karierę z przytupem. Zapewne chodzi pani o emocje, jakie mi wtedy, na początku towarzyszyły i jak to się zaczęło?

Zgadza się. Pamięta pan moment, kiedy pierwszy raz wyszedł na parkiet?

Pierwszy raz, kiedy pojawiłem się na parkiecie, miałem zaledwie 14 lat. Był to dla mnie trudny czas, jako chłopaka. Chodziłem do podstawówki na warszawskiej Sadybie, ale nie działo się dobrze w mojej rodzinie. Rodzice byli po rozwodzie, był między nimi konflikt. Paradoks polega na tym, że rolę osoby, która mnie zainspirowała koszykówką, to była moja matka. Była blisko pani Romualdy Olesiewicz, legendy i jednej z lepszych koszykarek w Europie. 

Trafiłem do niej na treningi, na początku stałem przy bocznym koszu, ćwiczyłem podstawy, bo nigdy wcześniej nie grałem w koszykówkę – liznąłem siatkówkę, skok o tyczce, szermierkę. Koszykówka była na końcu i się zakochałem. Mogę powiedzieć, że naprawdę była to miłość od pierwszego wejrzenia. 

Jako, że człowiek to zlepek różnorodnych emocji i doświadczeń, ta pasja do sportu była dla pana odskocznią, ucieczką od codzienności?

Dla mnie, to była doskonała wymówka, aby wyjść z domu. Szansa, aby nie być w tych czterech ścianach, bo panowała tam zła energia. Byłem nazbyt wrażliwy, wzorowym uczniem, synem nauczycielki, ojciec był nieobecny. Koszykówka otworzyła przede mną świat. Koszykówka mi się podobała, ale to była okazja, aby uciec z domu, to dawało mi odetchnąć od codzienności. Sport jest magiczny. 

Szybko z tego bocznego kosza znalazłem się na głównym boisku, wszystko toczyło się niezwykle zawrotnym tempie. Miałem kompleksy, bo niewiele potrafiłem, natomiast mimo dwóch metrów wzrostu, moja sprawność ruchowa była naprawdę dobra.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

– Mam dwadzieścia siedem lat i czas budować swoją markę za granicą – mówi Jakub Garbacz, który po życiowym sezonie w PLK przenosi się do Bundesligi. Wyjaśnia, dlaczego zdecydował się akurat na klub Syntainics MBC, w którym spróbuje powtórzyć sukces Michała Michalaka.
Bez względu na faktyczne powody rozstania z Rolandasem Jarutisem, zwalnianie trenera po 2 kolejkach to kolejne potwierdzenie, że w Kingu Szczecin drużyny buduje się i prowadzi w sposób chaotyczny. Grzegorz Szybieniecki i Jacek Mazurek dyskutują o tym, jak wybrnąć z aktualnego zamieszania.

tagi

Obecny zespół przyniósł już więcej pozytywnych emocji dla włocławskich kibiców niż poprzednia ekipa przez cały sezon. Jak to się stało? Anwil gra fantastycznie w obronie, bardzo szanuje piłkę, a w ataku wykorzystuje dokładnie takie atuty, jakie posiada. Analizujemy przyczyny doskonałego startu drużyny Przemysława Frasunkiewicz.
20 / 09 / 2021 10:23
Niezależnie od bardzo trudnego terminarza, Śląsk zaczął sezon od rozczarowującej gry, wyraźnie poniżej rosnących oczekiwań. Problemy z kreowaniem ataku nie są jedyne – brakuje też spacingu, różnicy nie robi Justin Bibbs, a Karen Kanter jest bez formy. Po meczach ze Stalą, Zastalem i Piernikami przygotowaliśmy szczegółową analizę z wideo.
18 / 09 / 2021 16:07
– Mam dwadzieścia siedem lat i czas budować swoją markę za granicą – mówi Jakub Garbacz, który po życiowym sezonie w PLK przenosi się do Bundesligi. Wyjaśnia, dlaczego zdecydował się akurat na klub Syntainics MBC, w którym spróbuje powtórzyć sukces Michała Michalaka.
17 / 09 / 2021 10:20
Został królem strzelców Bundesligi, a teraz… mierzy jeszcze wyżej! Przed rozpoczęciem sezonu w Niemczech rozmawiamy z Michałem Michalakiem, który po świetnym indywidualnie sezonie w barwach Sytntainics MBC przenosi się do mocnego EWE Baskets Oldenburg. Jaką rolę polski strzelec będzie pełnił w nowym klubie?
17 / 09 / 2021 14:22
– Postanowiłem poświęcić się koszykówce 3×3, bo od tego zaczęła się moja przygoda. Kiedyś jeździłem z chłopakami na turnieje i zrodziła się miłość do koszykówki ulicznej – mówi Przemysław Zamojski, bohater Mistrzostw Europy w koszykówce 3×3 w Paryżu, podczas których reprezentacja Polski zdobyła brązowy medal.
15 / 09 / 2021 10:21
Utalentowani Przemysław Kuźkow i Kacper Gordon, bardziej ograni w PLK Szymon Ryżek i Piotr Śmigielski, ale też kanadyjski Nick Madray i argentyński Santiago Vaulet. Pierwsza liga w sezonie 2021/22 zapowiada się ciekawie – przygotowaliśmy 10, naszym zdaniem, najbardziej intrygujących zawodników.
30 / 08 / 2021 11:58
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Został królem strzelców Bundesligi, a teraz… mierzy jeszcze wyżej! Przed rozpoczęciem sezonu w Niemczech rozmawiamy z Michałem Michalakiem, który po świetnym indywidualnie sezonie w barwach Sytntainics MBC przenosi się do mocnego EWE Baskets Oldenburg. Jaką rolę polski strzelec będzie pełnił w nowym klubie?
17 / 09 / 2021 14:22
– Mam dwadzieścia siedem lat i czas budować swoją markę za granicą – mówi Jakub Garbacz, który po życiowym sezonie w PLK przenosi się do Bundesligi. Wyjaśnia, dlaczego zdecydował się akurat na klub Syntainics MBC, w którym spróbuje powtórzyć sukces Michała Michalaka.
17 / 09 / 2021 10:20