Raport o młodych w PLK: Potwory, debiuty, oczekujący

Raport o młodych w PLK: Potwory, debiuty, oczekujący

Share on facebook
Share on twitter
Marcel Ponitka / fot. A. Romański, plk.pl

 

 

Chcesz czytać całe tekst i grać w Fantasy Ligę? Dołącz do Premium! >>

Wiele razy przed początkiem nowego sezonu analizowałem składy drużyn PLK pod kątem młodych zawodników i potencjalnie najciekawszych nazwisk do obserwacji. Tym razem z tego zrezygnowałem, trochę zniechęcony własnymi niepowodzeniami we wskazywaniu nowych nadziei polskiej koszykówki i powtarzaniem co roku tych samych nazwisk.

Jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie. W tym sezonie na naszym ligowym niebie pojawiło się bowiem kilka promyków słońca.

Oczywiście zawsze przed takiego typu rozważaniami należy ustawić granicę między „młodzieżowcem” a „już nie młodzieżowcem”. Wiek 22 lat zwykle wydawał mi się optymalnym rozwiązaniem, ale na potrzeby tego konkretnie tekstu podwyższmy (obniżymy?) poprzeczkę i wpuśćmy do tego grona nawet rocznik 1996. Dlaczego – o tym później. Ale żeby nieco usprawiedliwić takie nagięcie założeń, oddajmy głos trenerowi Marcinowi Stefańskiemu.

Przypomnijmy: Łukasz Kolenda – rocznik 1999, TJ Haws – 1995, Michał Kolenda – 1997, Dominik Olejniczak – 1996. Jeśli trener ekstraklasowej drużyny prezentuje takie założenie, to nie zamierzam się z nim kłócić.

Oto subiektywny przegląd najciekawszych na początku sezonu zawodników, którzy „optymalny dla koszykarza wiek” mają jeszcze przed sobą.

1. Marcel Ponitka (Stelmet Enea BC Zielona Góra, 1997)

Od dawna uważany za duży talent, który jednak w momencie wejścia do seniorskiej koszykówki zaczął szukać swojego miejsca między rozgrywającym a rzucającym (a nie spełnia dokładnych kryteriów żadnego z nich) – być może z tego powodu nie zagrzał na dłużej miejsca w kadrze Mike’a Taylora.

O ile zawsze miał reputację dobrego obrońcy, to teraz jest prawdziwym defensywnym potworem i zarazem koszmarem dla przeciwników. W takiej formie jego powrót do kadry powinien być tylko formalnością.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

“Wziąłem do siebie słowa starszych kolegów z zespołu, żeby poświęcić czas wolny na doskonalenie umiejętności” – mówi Kacper Borowski, którego życiowy sezon dał mu właśnie powołanie do reprezentacji Polski. Koszykarz Startu Lublin mówi m.in., że mnóstwo zawdzięcza trenerowi Andrejowi Urlepowi.
Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!

tagi

Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!
27 / 10 / 2020 18:54
Niezniszczalny weteran, który przez 22 lata zagrał dla 18 zespołów, wprawdzie zakończył już grę, ale pozostał przy koszykówce. Tomasz Wojdyła, jeden z trenerów żeńskiego zespołu GTK Gdynia, podsumowuje barwną karierę i mówi o tym, jak odnajduje się w roli szkoleniowca.
25 / 10 / 2020 9:58
Pochodzi ze Słupska, jest pierwszoligowym koszykarzem oraz fanem fotografii i filmowania – współautorem kultowego w środowisku serialu „Koszykarze”. Patryk Przyborowski, zawodnik STK Czarnych, opowiada o swojej karierze i życiowych zamiłowaniach.
20 / 10 / 2020 19:00
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!