Pusto w trumnie i bez obrony – co się dzieje z Astorią?

Pusto w trumnie i bez obrony – co się dzieje z Astorią?

Share on facebook
Share on twitter
Fatalny początek sezonu, najgorsza defensywa w lidze i bardzo słaba formacja podkoszowa. Enea Astoria Bydgoszcz zaczyna od bilansu 0-4 i nawet po dojściu Pauliusa Dambrauskasa może jej nadal brakować jakości w składzie, która dałaby zwycięstwa.
Trener Artur Gronek / fot. Ryszard Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

 

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Liczyliśmy na sporo więcej

Enea Astoria rozpoczęła sezon od czterech porażek, choć terminarz nie był wcale aż tak ciężki – kolejno Śląsk, GTK, King i Legia, czyli rywale, z którymi chciała rywalizować w walce o playoff. Można także powiedzieć, że w żadnym meczu bydgoszczanie nie byli nawet blisko zwycięstwa. Trzeba przyznać, że to spore rozczarowanie. Myślę, że nie tylko ja liczyłem na więcej i tu nie chodzi nawet o zwycięstwa, ale przede wszystkim o grę.

Rozczarowujące jest to, że Astoria rozpoczęła przygotowania do sezonu praktycznie jako pierwsza (mniej więcej w tym samym czasie co Legia), trener Artur Gronek miał bardzo szybko skompletowaną drużynę, jednak kompletnie nie przełożyło się to na bilans i grę. Zespół w drugich połowach słabnie i tak jak w czwartek z Legią, nawet nie ma okazji na szczęśliwe wyrwanie zwycięstwa. 

Bieda pod koszem

Pewnym wytłumaczeniem porażek na pewno jest kontuzja podstawowego środkowego, Bośniaka Markusa Loncara. Pod jego nieobecność mecze na pozycji numer 5 zaczynał Tomislav Gabrić, któremu bliżej posturą do niskiego skrzydłowego niż do centra.

Braku centymetrów nie da się przeskoczyć, zwłaszcza że w ataku Astoria to nie Houston Rockets, które potrafi załadować rywalom 15 trójek “od tak”. W defensywie przeciwko Legii było bardzo źle, a obrona obręczy kompletnie nie istniała.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Pierwsza piątka Śląska w półfinale PLK przeciwko Zastalowi, przebojowość i rosnąca jakość gry. Mateusz Szlachetka na boisku potwierdza, że przenosiny z Gliwic do Wrocławia były dobrym pomysłem. Trener Oliver Vidin także mocno chwali 22-letniego rozgrywającego.

tagi

Trey Kell jest szokująco dobry w tym, co robi! Dlaczego Jakub Karolak (inni zawodnicy Legii) nie trafiali rzutów z dystansu? Wzrost bardzo pomaga obronie Stali, a rywalowi na tym poziomie trochę już zabrakło ludzi i talentu. Analiza i wnioski po półfinałowym pojedynku drużyn z Ostrowa i Warszawy.
21 / 04 / 2021 11:48
Dlaczego Jakub Garbacz nie pojechał za granicę? Czy przenosiny z Radomia do Gliwic to dobry ruch Roberta Witki? Aleksander Balcerowski dokonuje ważnej zmiany w karierze, a HydroTruck już znalazł nowego trrenera. Karuzela transferowa w PLK chyba ruszyła jeszcze szybciej niż kiedykolwiek.
21 / 04 / 2021 9:34
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35