PLK za kulisami: Karuzela ruszyła z impetem

PLK za kulisami: Karuzela ruszyła z impetem

Share on facebook
Share on twitter
Dlaczego Jakub Garbacz nie pojechał za granicę? Czy przenosiny z Radomia do Gliwic to dobry ruch Roberta Witki? Aleksander Balcerowski dokonuje ważnej zmiany w karierze, a HydroTruck już znalazł nowego trrenera. Karuzela transferowa w PLK chyba ruszyła jeszcze szybciej niż kiedykolwiek.
Robert Witka i Piotr Kardaś / fot. HydroTruck Radom

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Koszykarze Arged BM Slam Stali w nocy wyruszyli w podróż do izraelskiego Tel-Awiwu, gdzie w piątek rozpoczną udział w finałowym turnieju z udziałem 4 najlepszych zespołów FIBA Europe Cup. Razem z zespołem pojechali oczywiście Jakub Garbacz i Jarosław Mokros, którzy kilkanaście godzin wcześniej, podczas konferencji prasowej w Arenie Ostrów, złożyli podpisy pod swoimi nowymi umowami.

Wydarzeniem jest oczywiście 2-letni kontrakt Jakuba Garbacza, który nie tylko w dużym wywiadzie dla naszego portalu (TUTAJ>>) zapowiadał wcześniej, że chce spróbować swoich sił w zagranicznej lidze. Co ciekawe, jak dopiero przed momentem sobie przypomniałem, zapowiadał też, że decyzje podejmie po sezonie.

Działacze Stali okazali się jednak bardzo przekonujący, co w tym przypadku oznacza oczywiście znaczącą podwyżkę dla samego zawodnika, który przecież w czasie dotychczasowej umowy awansował do reprezentacji Polski i głosami trenerów został wybrany najlepszym krajowym graczem PLK.

Znaczenie mogła mieć również duża determinacja, o której słychać w Ostrowie Wlkp. jeżeli chodzi o występy w Europie. Nowe zasady  EuroCup wydają się trudne do osiągnięcia dla polskich zespołów, jednak to właśnie występy w tych rozgrywkach są podobno głównym celem Stali. W rozmowach z szefami ECA (Euroleague Commercial Assets) każdy argument się przyda, zatem ewentualna wygrana w Final Four w Tel-Awiwie, nawet jeżeli Europe Cup to rozgrywki organizowane przez konkurencję (FIBA), też mogłoby pomóc.

W kuluarach słychać również, że nowa umowa Garbacza pozostawia mu pewne furtki związane z wykupem go przez klub zagraniczny. Jednak mimo wszystko 27-letni strzelec wtorkową decyzją drogę do Europy nieco sobie skomplikował. To gra za granicą stała się w tym momencie dla niego planem „B”, chociaż po polskim graczu, z tak mocną pozycją na krajowym rynku można było oczekiwać, że przynajmniej na rok-dwa, gdy jest akurat w swoim „prime”, koncentracja na zagranicy miałaby swoje uzasadnienie. Praca w PLK zawsze i tak by na niego czekała.

Mocna zmiana

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49