PLK za kulisami: Karuzela lubi zaskoczyć

PLK za kulisami: Karuzela lubi zaskoczyć

Share on facebook
Share on twitter
Żan Tabak już dogadany z nowym klubem? Jarosław Zięba, prezes GTK Gliwice o rozmowach z Robertem Witką i Matthiasem Zollnerem. Prezes King popełnia wciąż te same błędy, a kluby PLK nadal nie wiedzą, co z tym przepisem o młodzieżowcu.
ŻanTabak / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

– Nie będę pracował w przyszłym sezonie w Polsce – zadeklarował trener Enea Zastalu, Żan Tabak, na konferencji prasowej przed rozpoczęciem finałów Energa Basket Ligi. Pojedynki zielonogórskiego zespołu z Arged BM Slam Stalą przyciągają (i słusznie) największą uwagę, ja chciałem jednak wrócić do słów chorwackiego szkoleniowca.

Pod koniec lutego, na kilka dni przed wyjazdowym meczem Zastalu przeciwko Chimkom otrzymałem informację, że Żan Tabak od nowego sezonu będzie właśnie trenerem moskiewskiej drużyny. 3 marca wyglądało to na jeszcze bardziej prawdopodobne, gdyż zielonogórska ekipa sensacyjnie pokonała Chimki 99:94.

Po powrocie drużyny do Polski zdecydowałem się zapytać o to samego zainteresowanego, który jednak zdecydowanie temu zaprzeczył, a ja ostatecznie odpuściłem temat. Teraz jednak jest chyba właściwy moment, by do niego powrócić, szczególnie że w lutym usłyszałem, że Chorwat był już wtedy po pierwszych telekonferencjach z przedstawicielami rosyjskiego klubu na temat planów na kolejny sezon.

Zupełna cisza w temacie przyszłości Tabaka w pewien sposób sugeruje zarówno mnie, jak i osobom ze świata agencyjno-skautingowego, że prawdopodobnie jest on po słowie z jedną z drużyn w kwestii pracy w sezonie 2021/22. Czy będą to Chimki, czy może Valencia albo Unicaja Malaga, które także wymieniane są jako zespoły, gdzie latem zmieni się trener, to o tym przekonamy się zapewne w ciągu najbliższych tygodni.

Zasłużony awans

11. (2018/19), 12. (2019/20) i 14. (2020/21) miejsce na koniec rozgrywek nie wyglądają na pierwszy rzut oka na pozytywne wyniki, jednak w każdym z tych sezonów Robert Witka w Radomiu albo spisał się na poziomie oczekiwań wobec drużyny, albo też lekko je przewyższył. 3 lata pracy w jednym miejscu dla trenera-debiutanta to także przebyta dobra szkoła, która pokazała, że nie tracił kontroli nad zespołem i konsekwentnie wykonywał swoją pracę.

W przeciwieństwie do innych obserwatorów polskich parkietów nie uważam, że każdemu polskiemu trenerowi należy się szansa w ekstraklasie, nie każdy z nich jest w mojej opinii utalentowany i lista rodzimych szkoleniowców, których zatrudniłbym w zespole na poziomie PLK jest raczej krótka.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49