PLK za kulisami: Karuzela i taktyczne bastiony

PLK za kulisami: Karuzela i taktyczne bastiony

Pomylonych statystyk z Włocławka nadal nie poprawiono do końca; w sprawie Adama Waczyńskiego potrzebujemy mediatora z autorytetem, a Żan Tabak nie potrzebuje przerw na żądanie. Czy karuzela trenerska na pewno już się zatrzymała? - czas na najnowsze wydanie rubryki Stingera o PLK (i nie tylko).
Bartosz i Łukasz Diduszko / fot. Andrzej Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Raport po miesiącu

Mija właśnie miesiąc od dnia, gdy napisaliśmy o błędach statystyków i sędziów stolikowych podczas ligowego meczu Anwilu Włocławek i HydroTrucka Radom. Rzecznik prasowy PLK Paweł Łakomski w reakcji na nasz tekst napisał wtedy, że „statystycy zostali zobowiązani do ponownego obejrzenia całego zapisu meczu, aby raz jeszcze sporządzić statystyki”.

Sprawdziliśmy, jak wywiązano się z tej obietnicy. Odkręcono obie sytuacje, w których pomylono Serba Danilo Ostojicia z Łotyszem Robertsem Stumbrisem, ale rzut tego ostatniego wciąż zaliczony jest za 3 punkty, chociaż sędzia pokazał na boisku „2 punkty”, to samo ogłosił również spiker. Rozumiemy jednak, że zmienić wynik spotkania po jego zakończeniu to nie taka łatwa sprawa.

Niewiele jednak wskazuje na to, by statystycy obejrzeli „zapis całego meczu”. Jeżeli tak rzeczywiście było… to bardzo źle świadczyłoby to o jakości ich pracy, gdyż już w 11. sekundzie spotkania widać błąd, który nie został naprawiony.

Po złym podaniu Rotneia Clarke’a piłkę przejmuje Filip Zegzuła, a w statystykach cały czas przechwyt zapisano Nickolasowi Nealowi.

.

Ile takich „kwiatków” jeszcze pozostało? Ciężko powiedzieć, gdyż to ogólnie był bardzo pechowy mecz dla wszystkich arbitrów. Świadczy o tym choćby sytuacja z połowy 2. kwarty (z nią było chyba najwięcej przygód), gdy sędziowie boiskowi pokazali, że faulował Adrian Bogucki (4:24 do końca), chociaż od przewinienia to był on stosunkowo daleko.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.

tagi

– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Dwa zwycięstwa w Warszawie i zapach złotego medalu przy bardzo korzystnym wyniku 3:1. Andrej Urlep i Śląsk wygrali po bardzo zaciętych meczach, ale można śmiało powiedzieć, że znaleźli sposób na Legię. Na czym on dokładnie polega?
25 / 05 / 2022 17:49
Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49