Piotr Ignatowicz: Lepiej żartować niż chorować

Piotr Ignatowicz: Lepiej żartować niż chorować

Share on facebook
Share on twitter
Był zawodnikiem i trenerem w ekstraklasie, a teraz jest krupierem w kasynie. Piotr Ignatowicz, prowadzący obecnie drugoligowy MKKS Koszalin, opowiada o swoim życiu, barwnej karierze i spojrzeniu na koszykówkę.
Piotr Ignatowicz, fot. A. Romański, Polski Cukier Toruń

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Pamela Wrona: Jakie jest Pana ulubione obstawienie?

Piotr Ignatowicz: Chyba nie mam swojego ulubionego. Rzeczywiście, pracuję w dość specyficznym miejscu. Jestem krupierem.

Wiedza o kasynach jest w Polsce ograniczona?

Wiedza o kasynach jest ograniczona, typowo filmowa. Oczywiście, zależy też na jaki film będziemy patrzeć – nie wygląda to tak, jak w tych zagranicznych, gdzie są wielkie i luksusowe kasyna. Tak samo, nie jest tak, jak w polskich produkcjach, w których jest obraz niekiedy o organizacji jakichś podziemnych gier. 

Nikt nie mówi w mediach, że ktoś wygrał duże pieniądze i się wzbogacił, natomiast do legend przechodzi zazwyczaj to, że ktoś dużo stracił. Jest ustawa, która zabrania reklamowania kasyn, więc brak wiedzy wynika przede wszystkim z tego. Myślę, że nie pomogło też to, że nie tak dawno był czas maszyn, które były dosłownie wszędzie i działy się różne rzeczy. Nie było to kontrolowane.

Kasyna są pod nadzorem jeśli chodzi o urzędy celne, skarbowe. Są duże wymagania, przyznaje się licencje na określony czas. Możemy być pewni, że po pierwsze nic nam się nie stanie, bo się rejestrujemy, a po drugie, wszędzie jest wideokontrola i ochrona. Jest fajna atmosfera, to ciekawa forma spędzania czasu. Ceny w barze są chyba nawet mniejsze niż w klubach.

Kasyna nie są czymś złym. To mylne wyobrażenie. Dla mnie to rozrywka i tak powinny być traktowane. Trzeba tylko z głową do tego podchodzić, mieć ustalony budżet. Można wygrać naprawdę ogromne sumy, ale można też olbrzymie pieniądze przegrać. Ale można i się dobrze bawić, nic nie tracąc.

Wydaje się, że najczęstszym obrazem kasyn jest hazard jako wyniszczający nałóg…

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Pierwsza piątka Śląska w półfinale PLK przeciwko Zastalowi, przebojowość i rosnąca jakość gry. Mateusz Szlachetka na boisku potwierdza, że przenosiny z Gliwic do Wrocławia były dobrym pomysłem. Trener Oliver Vidin także mocno chwali 22-letniego rozgrywającego.

tagi

Trey Kell jest szokująco dobry w tym, co robi! Dlaczego Jakub Karolak (inni zawodnicy Legii) nie trafiali rzutów z dystansu? Wzrost bardzo pomaga obronie Stali, a rywalowi na tym poziomie trochę już zabrakło ludzi i talentu. Analiza i wnioski po półfinałowym pojedynku drużyn z Ostrowa i Warszawy.
21 / 04 / 2021 11:48
Dlaczego Jakub Garbacz nie pojechał za granicę? Czy przenosiny z Radomia do Gliwic to dobry ruch Roberta Witki? Aleksander Balcerowski dokonuje ważnej zmiany w karierze, a HydroTruck już znalazł nowego trrenera. Karuzela transferowa w PLK chyba ruszyła jeszcze szybciej niż kiedykolwiek.
21 / 04 / 2021 9:34
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35