Paweł Śpica: Po prostu kocham to robić

Paweł Śpica: Po prostu kocham to robić

- Odkrywanie siebie krok po kroku jest bardzo ciekawe i sprawia mi dużo przyjemności i satysfakcji - mówi Paweł Śpica, zawodnik pierwszoligowego GKS-u Tychy, były wicemistrz świata do lat 17. Koszykarz i człowiek po przejściach, ale wciąż z marzeniami.
Paweł Śpica / fot. D. Błażejowski, Miasto Szkła Krosno

 

Zarejestruj się w Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Pamela Wrona: Lubi pan marzyć?

Paweł Śpica, zawodnik GKS-u Tychy: Staram się marzyć jak najwięcej. Myślę, że bez marzeń życie staje się mechaniczne, dni podobne, a marzenia i dążenie do nich dodaje koloru życiu.

Wytatuowanie sobie „Małego Księcia” na ręce coś dla pana oznacza?

Od „Małego Księcia” rozpoczęła się moja fascynacja książkami i czytaniem. Urzekła mnie całym swoim przesłaniem, metaforami, symbolami, czy pięknymi rysunkami z oryginału. Dzięki niej staram się teraz czytać jak najwięcej.

Książka jest jak najbardziej uniwersalna, do czytania w każdym wieku. Za każdym razem można w niej wyczytać coś nowego, co akurat później możemy zaobserwować w swoim życiu. Może ten tatuaż ma mi czasem przypominać o jakichś większych i ważniejszych wartościach w życiu, gdy sam się kiedyś pogubię.

Ma pan w sobie coś z dziecka?

Myślę, że każdy powinien mieć w sobie taką namiastkę. Każdy powinien to pielęgnować, a nie zaniedbywać, mieć tą dziecięcą naiwność. Nie chodzi o zabawę, a o cechy bardziej głębsze – ufność, dobroć dziecka, które jeszcze nie wie, co to zło. Być przy tym bardziej ciekawym świata, wszystko poznawać.

Co daje panu koszykówka?

Na początku była dla mnie ucieczką z domu, ucieczką od problemów. Myślę, że jakbym trafił wtedy na trening piłki nożnej to nie zrobiłoby mi to większej różnicy. Ale z czasem stała się całym moim życiem, i zresztą dalej jest. Teraz, choć bywają chwile słabości, to nie wyobrażam sobie żebym mógł robić coś innego.

Często musiał pan uciekać?

Często. Dawało mi to medytacyjną terapię. Jak zaczyna się trening to zawsze działało to na mnie jak wyłącznik. Myślisz jedyne o chwili w której jesteś. To jest fajne.

Patrząc w lustro kogo pan widzi?

Kiedyś powiedziałbym, że nikogo specjalnego w nim nie widzę. Teraz bardziej rozumiem to co mnie spotykało, o wiele bardziej doceniam to gdzie jestem i jak życie mnie ukształtowało. Powrót do grania po 1,5  roku przerwy, samodzielność, pomoc finansowa rodzinie, czy zmaganie się niekiedy z własną głową – kiedy patrzę w lustro i o tym myślę, to stwierdzam, że jednak „całkiem nieźle mi idzie” i sobie z tym radzę.

Bał się pan czegoś w młodości?

Ciężko powiedzieć o jakiejś konkretnej rzeczy której się bałem, a raczej nie będę opowiadał o drobnych lękach jak pająki. Raczej mogę powiedzieć, że swego czasu miałem ogromne problemy z pewnością siebie, z poczuciem własnej wartości. Byłem bardzo wycofany. Idąc na trening właśnie tak się czułem, ale wchodząc na parkiet to wszystko na chwilę się zmieniało, nawet o tym nie myślałem, byłem kimś innym. Następnie, gdy zobaczyłem, że dobrze się w tym czuję i odnajduje, to jednocześnie zyskałem punkt zaczepienia, a ta pewność siebie rosła.

Z czego to wynikało?

Pochodzę z domu gdzie nigdy nie działy się jakieś okropne rzeczy, ale kolorowo też nie było. Teraz wiem, że z wielu rzeczy nie zdawałem sobie po prostu sprawy. Myślałem, że to jest moja „normalność” i jest to zupełnie OK. 

Gdy jednak zaczęło mi to bardziej doskwierać, pogłębiały się problemy z akceptacją samego siebie, braku własnej tożsamości, poszedłem do psychologa. Miałem wówczas 21 lat. Dopiero terapeuta uświadomił mi, że jest to syndrom DDA. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.
Igor Milicić junior, Jakub Coulibaly, Kacper Gordon, Kacper Kłaczek, Wojciech Tomaszewski czy Aleksander Wiśniewski – dzięki łatwemu dostępowi do transmisji z mistrzostw Europy w Czarnogórze można dokładniej przyjrzeć się grze naszych topowych młodych zawodników. Jakie mają atuty? Kto wypada najlepiej?

tagi

W Słupsku na nowy sezon zbudowano zestaw podkoszowych graczy, który odbiega od standardów współczesnej koszykówki. Trener Mantas Cesnauskis świetnie poradził sobie z transferami w ubiegłym sezonie – czy także tym razem jego wyczucie okaże się ważniejsze od teorii?
13 / 08 / 2022 11:01
Z zaawansowanych statystyk wynika, że polskim graczem mającym największy wpływ na wyniki zespołu był Jakub Nizioł, grający w Astorii. Bardzo duże znaczenie dla zwycięstw swego zespołu mieli również Aaron Cel i Przemysław Żołnierewicz. Warto wymienić również Michała Kolendę czy Jakuba Schenka.
8 / 08 / 2022 16:16
Igor Milicić junior, Jakub Coulibaly, Kacper Gordon, Kacper Kłaczek, Wojciech Tomaszewski czy Aleksander Wiśniewski – dzięki łatwemu dostępowi do transmisji z mistrzostw Europy w Czarnogórze można dokładniej przyjrzeć się grze naszych topowych młodych zawodników. Jakie mają atuty? Kto wypada najlepiej?
20 / 07 / 2022 9:24
Szesnaście najlepszych drużyn globu, a wśród nich Polska. Dwanaście lat po srebrnej ekipie trenera Jerzego Szambelana znów możemy tak powiedzieć. Już w sobotę w Hiszpanii rozpoczynają się mistrzostwa świata do lat 17. Czego możemy się spodziewać po naszej młodzieży?
1 / 07 / 2022 18:09
Brązowy medal w 1. lidze traktujemy jak prawdziwy skarb – mówi prezes Sensation Kotwicy. Klub sprawił sobie niespodziankę, ale celuje wyżej – otwarcie mówi o chęci awansu do ekstraklasy. Jak sportowo i organizacyjnie wyglądał ostatni sezon w Kołobrzegu? Czego brakuje, aby pójść wyżej? Odpowiadają prezes Kamil Graboń, trener Rafał Frank i prezydent miasta, Anna Mieczkowska.
10 / 06 / 2022 14:27
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10
Radom dał Polsce lotnisko, a Europie Kevina Puntera. Amerykanin podpisał właśnie z Partizanem najwyższy kontrakt w historii serbskiej koszykówki i razem z belgradzkim klubem wraca do Euroligi. Koszykarza wspominają dla nas Wojciech Kamiński, Piotr Kardaś i Filip Zegzuła.
4 / 08 / 2022 11:09