Olejniczak & Leończyk – wieże Trefla oddzielnie?

Olejniczak & Leończyk – wieże Trefla oddzielnie?

Share on facebook
Share on twitter
Dominik Olejniczak gra lepiej bez Pawła Leończyka na parkiecie, a Paweł Leończyk bez Dominika Olejniczaka. Na korzyść Trefla Sopot wychodzi, gdy jego podkoszowi nie przebywają na boisku jednocześnie.
Paweł Leończyk / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Trefl Sopot rozpoczął sezon od 8 wygranych w 14 meczach. Nie jest to zły bilans, ale nie rzuca też na kolana. Długi cień kładą porażka z Asseco, katastrofa przeciwko GTK Gliwice czy przegrana końcówka z Legią. Trener Marcin Stefański szuka więc usprawnień. Jedno z nich dotyczy strefy podkoszowej.

Strefa podkoszowa

Na pozycjach 4-5 trener Trefla korzysta z usług 4 zawodników: Dominika Olejniczaka, Pawła Leończyka, Witalija Kowalenki oraz Dariousa Motena. Amerykanin jest graczem, który może łączyć grę na pozycji niskiego oraz silnego skrzydłowego, ale w tych rozgrywkach jest niemal wyłącznie czwórką, bo 92 proc. swoich minut rozegrał mając obok tylko centra. 

W obliczu kontuzji Kowalenki rotacja podkoszowa staję się krótka i albo więcej minut dostanie Sebastian Rompa (mało realne), albo zespół przejdzie w bardzo niskie ustawienia, których ilość w pierwszej połowie sezonu była znikoma. Oczywiście istnieje opcja podpisania nowego gracza na pozycji silnego skrzydłowego.

Krótka rotacja podkoszowa to jeden problem, a niedziałające ustawienia to drugi.

Olejniczak & Leończyk

Duet Olejniczak-Leończyk to w teorii najmocniejsza para, jaką Stefański może wystawić do gry. Tyle teorii, bo w praktyce i statystykach ich gra nie wygląda już tak dobrze. I prawdopodobnie widzi to również sam trener.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Prawie 200 milionów dolarów dla Jaysona Tatuma to jednocześnie cena przedłużenia nadziei Danny’ego Ainge’a na przywrócenie mistrzowskiej chwały drużynie z Beantown. Bez wzmocnień nadal może być trudno o sukces, a jak pokazują ostatnie lata – generalny menedżer Celtów nie potrafił znaleźć odpowiedniego balansu między cierpliwością a działaniem.

tagi

“Chcę być trenerem, który nie będzie dawał grać po układach, który nie musi krzyczeć, by coś przekazać. Trenerem, który będzie szanował każdego, który pracuje nad sobą i trenerem, który przyjmuje krytykę konstruktywnie” – mówi Grzegorz Kukiełka, były gracz klubów ekstraklasy, obecnie zawodnik drugoligowego BC Swiss Krono Żary i trener młodzieżowy.
25 / 11 / 2020 15:19
“Gdy coś robiło się przez ponad połowę swojego życia, to ciężko jest potem z dnia na dzień zapomnieć, przestać o tym myśleć” – mówi Łukasz Wiśniewski, już teraz trener koszykówki, a nie zawodnik. Były gracz kilkunastu polskich klubów wspomina swoją bogatą karierę i mówi o planach na przyszłość.
25 / 11 / 2020 11:01
Historyczne rekordy strzeleckie w PLK należą w ostatnich dekadach do obcokrajowców, sprawdziliśmy zatem – jakie rekordy należą do Polaków. Najlepszy indywidualny występ od 2003 roku ma na koncie Krzysztof Szubarga, z 42 punktami zdobytymi w Toruniu. Jaki nasz zawodnik zdobył zaś najwięcej punktów w meczu bez dogrywki? Marcin Sroka!
24 / 11 / 2020 19:36
“Chcę być trenerem, który nie będzie dawał grać po układach, który nie musi krzyczeć, by coś przekazać. Trenerem, który będzie szanował każdego, który pracuje nad sobą i trenerem, który przyjmuje krytykę konstruktywnie” – mówi Grzegorz Kukiełka, były gracz klubów ekstraklasy, obecnie zawodnik drugoligowego BC Swiss Krono Żary i trener młodzieżowy.
25 / 11 / 2020 15:19
Już za niespełna tydzień reprezentacja Polski koszykarzy zagra arcyważne mecze w eliminacjach do Eurobasketu z Rumunią i Izraelem. Spotkania odbędą się w „bańce” zorganizowanej przez FIBA w hiszpańskiej Walencji. Jak wygląda logistyka wyjazdu naszej kadry i sytuacja poszczególnych zawodników?
22 / 11 / 2020 14:13
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Ministerstwo Barwnych Meczów nie może opuścić żadnego koszykarskiego święta! Tym razem trafiliśmy więc do Ameryki Środkowej – w Nikaragui odbywał się w ubiegłym tygodniu Mecz Gwiazd 2020 („Juego de las estrellas”) i z pewnością było to widowisko, które nie zawiodło oczekiwań.
15 / 11 / 2020 11:00