Nowy sezon PLK – jak zmienia się ta liga?

Nowy sezon PLK – jak zmienia się ta liga?

Share on facebook
Share on twitter
Niegdyś największe gwiazdy zespołów grywały na jedynce i piątce, teraz największe skupienie talentu widać na pozycjach 2-3. Warto docenić progres w sztabach trenerskich - pomyłki transferowe wciąż się zdarzają, ale skauting stoi na coraz wyższym poziomie.
Mantas Cesnauskis / fot. Grupa Sierleccy Czarni Słupsk, Czarni To Wy

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Jacek Mazurek: Gdy rozmawiamy pozostaje 11 dni do meczu o Superpuchar, zespoły jeszcze dokonują pewnych korekt w składach, ale trzony drużyn już widzimy. Patrząc na tych graczy, których w ostatnich tygodniach podpisały zespoły PLK sądzisz, że sezon 2021/22 będzie należał do graczy obwodowych czy podkoszowych? Koszykarze z których pozycji będą na koniec bardziej wartościowi?

Grzegorz Szybieniecki: Wydaje mi się, że możemy stwierdzić, że w pewien sposób zmieniły się trendy. W przeszłości największych gwiazd często szukaliśmy na pozycji numer 1 i to tam kluby widziały liderów swoich drużyn. W tym roku jednak nie ma aż tylu jedynek, o których można by było powiedzieć – to będzie jego zespół. Na wyróżnienie zasługuje tutaj na pewno Jabarie Hinds w GTK, ale w zespołach z topu, większe skupienie talentu widzę na pozycjach 2-3. 

Jeśli mielibyśmy typować największe gwizdy ligi, to raczej zwrócić się w kierunku takich graczach jak Palmer, Bibbs, Nenadić, Lamb czy nawet Bell. Trenerzy coraz większą wagę przykładają do wzrostu i wszechstronności na obwodzie i to widać. Nie ma już tak wielu graczy po 180 centymetrów i mniej, a częściej widzimy rozgrywających blisko 190. Czy jednak obwód w PLK jest lepiej wyposażony niż strefa podkoszowa? 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45