Nikola Radičević – lider z miasta koszykówki

Nikola Radičević – lider z miasta koszykówki

Share on facebook
Share on twitter
“Jako czternastolatek w Partizanie odczuwałem większą presję niż niejednokrotnie później, jako dorosły człowiek, w profesjonalnych klubach - mówi Nikola Radičević, rozgrywający Trefla. Opowiada m.in. o drodze, która zaprowadziła go do draftu NBA, grze z największymi talentami w Europie, atmosferze Belgradu i dużej roli w Sopocie, która pozwala mu znów pokazać umiejętności.
Nikola Radicević / fot. Trefl Sopot / 058sport.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Aleksandra Golec: Kto zostanie MVP sezonu zasadniczego w NBA i dlaczego akurat Nikola Jokić?

Nikola Radičević: Statystyki potwierdzają, że Jokić jest liderem swojego zespołu, ma najwięcej triple-double w tym sezonie spośród wszystkich graczy w lidze, bez niego Denver nie grałaby tak samo. Nuggets z nim nie grają tej hologramowej koszykówki w wydaniu NBA, gdzie jeden zawodnik może wziąć piłkę i podporządkować sobie cały mecz. W ogóle dla oka najprzyjemniejsi w tym sezonie są moim zdaniem właśnie Nuggets, Jazz i Heat. 

Pytanie było żartobliwe, ale widzę, że żyjesz też trochę NBA?

Żyję koszykówką! Uwielbiam ją oglądać w każdym wydaniu. W sezonie zasadniczym na pewno oglądam więcej Euroligii, bo to gwarancja wyrównanej rywalizacji, ale regularnie patrzę też na mecze NBA, gdzie poszczególni zawodnicy mają niewyobrażalne talenty ofensywne.

To nieprawda, że w NBA nie gra się w obronie. Powiedz, jak zatrzymać Jamesa Hardena? Jak powstrzymać Stepha Currego, który noc w noc rzucał 40 punktów? Co drużyny mają zrobić przygotowując się na wyłączenie Kevina Durranta, ile plastrów trzeba by na niego przykleić? Koszykówka jest moim życiem, w czasie wolnym oglądam jej mnóstwo, mogę ją analizować godzinami i to się naprawdę nigdy nie znudzi.

Wiem, że śledzisz też poczynania swoich rodaków z Serbii w innych sportach. Świetnie gracie w siatkówkę, piłkę ręczną, w tenisowym rankingu ATP liderem jest wciąż Novak Djoković… Skąd biorą się i jak dojrzewają wielkie, sportowe talenty?

Nie mamy chyba jakiejś sprawdzonej recepty (śmiech). To chyba kwestia serbskiej mentalności. Jesteśmy teraz małym krajem, ale pełnym ludzi, którzy poświęcają się temu co robią w stu procentach. Jako czternastolatek w Partizanie odczuwałem większą presję niż niejednokrotnie później, jako dorosły człowiek, w profesjonalnych klubach. Od małego uczy się dziecka ciężkiej pracy, dochodzi ta wielka chęć reprezentowania ukochanych barw, no i chyba faktycznie jesteśmy utalentowaną nacją. 

Koszykówka w przypadku wysportowanego dziecka z Serbii wcale nie jest wyborem aż tak oczywistym, bo jesteście mocni w zasadzie w każdym sporcie drużynowym.

Byłem skazany na koszykówkę. Na moje rodzinne miasto – Čačak – jeszcze w czasach Jugosławii – mówiło się miasto koszykówki. W Čačaku urodził się Željko Obradović, starsi kibice pamiętają na pewno Dragana Kicianovicia, z Čačaka jest też shooter, który przez wiele sezonów reprezentował Partizan – Uroš Tripković.

Z moim małym, lokalnym klubem podczas turnieju o mistrzostwo Serbii w kategorii U-13 zajęliśmy nieoczekiwanie trzecie miejsce i wtedy dostałem oferty ze wszystkich największych klubów w kraju. Wybrałem Partizan, bo mieli wówczas najlepszych trenerów młodzieżowych i w Belgradzie spędziłem kolejne 4 lata. 

Skąd zatem decyzja o przeprowadzce do Hiszpanii?

Kiedy skończyło się granie juniorskie, nie zanosiło się na to, że dostanę szansę w pierwszej drużynie Partizana, bo na moją pozycję podpisano kilku zagranicznych zawodników. To mnie trochę mnie rozwścieczyło, bo chwilę wcześniej zostałem wybrany najlepszym rozgrywającym ME U-18 w Wilnie. 

Mój agent zaproponował Sevillę, bo powstawał tam wtedy fajny, świeży projekt doglądany przez Aito Garcie Renesesa – trenera, który wprowadził do seniorskiej koszykówki 14-letniego Rickiego Rubio, wypromował Rudy’ego Fernandeza, był coachem Barcelony w czasach Navarro, Paua Gasola… Perspektywa pracy z takim szkoleniowcem skłoniła mnie do podpisania 5-letniego kontraktu, poza tym Sewilla to świetne miasto, a sam klub jest bardzo dobrze zorganizowany.

Czy to właśnie angaż w lidze ACB był przepustką do draftu NBA? 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

Aż trudno w to uwierzyć – drużyna z Zielonej Góry ma obecnie najgorszą defensywę w PLK! Brakuje centymetrów pod koszem, lepszej formy Brandena Fraziera czy przyzwoitej obrony akcji pick’n’roll. Mając trochę czasu, zespół Olivera Vidina będzie mógł zrobić pewne postępy, ale niektórych problemów raczej nie przeskoczy.

tagi

Wszyscy widzą doskonałe statystyki, ale nie wszyscy dostrzegają także dobrą obronę, zmysł do przechwytów, odporność psychiczną i umiejętność przejmowania roli lidera zespołu. Maurice Watson, rozgrywający Twardych Pierników Toruń, jest jedną z największych gwiazd początku sezonu PLK – przeprowadziliśmy więc bardzo dokładną analizę jego gry.
24 / 10 / 2021 13:07
Aż trudno w to uwierzyć – drużyna z Zielonej Góry ma obecnie najgorszą defensywę w PLK! Brakuje centymetrów pod koszem, lepszej formy Brandena Fraziera czy przyzwoitej obrony akcji pick’n’roll. Mając trochę czasu, zespół Olivera Vidina będzie mógł zrobić pewne postępy, ale niektórych problemów raczej nie przeskoczy.
19 / 10 / 2021 10:54
Trzecie podejście Górnika, ewolucja we Wrocławiu i rewolucja w Warszawie. Nowe zadanie dla Rafała Franka, mocarny duet Cechniak – Pabian i gorące dyskusje wokół transmisji Instat. Różnie to z marketingowym opakowaniem 1. ligi bywa, na na parkietach zaplecza ekstraklasy sezon znów zapowiada się bardzo ciekawie. Zebraliśmy najciekawsze historie na starcie rozgrywek.
25 / 09 / 2021 12:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Zagrajmy w popularną grę. Na czole macie przyklejoną karteczkę, kategoria – koszykówka. Podpowiedzi: ojciec szóstki dzieci, najlepszy sportowiec według Watykanu z 2013 roku, wzór dla Luki i Giannisa, trzykrotny mistrz Euroligi, lider punktowy wszech czasów tych elitarnych rozgrywek. Ikona europejskiej koszykówki XXI wieku. Zgadza się – to Vassilis Spanoulis, który niedawno zakończył bogatą karierę.
4 / 10 / 2021 21:01