Nigeria – triumf atletyzmu i taktyki czy szaleństwo? (ANALIZA)

Nigeria – triumf atletyzmu i taktyki czy szaleństwo? (ANALIZA)

Share on facebook
Share on twitter
Drużyna z Afryki, pełna graczy NBA i ze słynnym trenerem Mike’em Brownem, jest jednym z kandydatów do roli czarnego konia podczas igrzysk w Tokio. Pokazały to zwycięskie sparingi z USA oraz Argentyną. Jak wygląda taktyka i gra reprezentacji Nigerii?
Josh Okogie, jeden z liderów reprezentacji Nigerii / fot. FIBA

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Analizę ofensywy nigeryjskiego zespołu zacząć należy od osobowości trenera Mike’a Browna, gdyż w ataku szczególnie widać inspirację schematami z NBA. Obecny asystent w ekipie Golden State Warriors wprowadził do swojej reprezentacji fundamenty koszykarskiej kultury kojarzone od kilku lat z kalifornijskim klubem – w skrócie „basket na tak”, czyli dużo rzutów za trzy, szybkie tempo, rozłożony podział obowiązków, pozytywna mowa ciała i uproszczenie gry.

Tempo przede wszystkim

O ile szukanie szybkiego ataku po zbiórce czy chociażby inicjowanie tzw. „secondary break” wydaje się być rzeczą relatywnie powszechną w dzisiejszej koszykówce, o tyle zaskakująca (szczególnie w realiach fibowskich) może być dla niektórych chęć trenera Browna do napędzania akcji nawet po trafionym rzucie rywali. 

Szkoleniowiec Nigerii wyraźnie podpowiada zawodnikom, by pchali piłkę do przodu w każdym możliwym posiadaniu. Z tego obrazu wyłania się prosty przekaz – Brown zamierza w jak największym stopniu wykorzystać atuty fizyczne Nigeryjczyków, jednocześnie przykrywając różne niedoskonałości związane z koszykarskim warsztatem kadrowiczów 

Przykładów wskazujących na słuszność filozofii szkoleniowca Nigerii nie trzeba daleko szukać. Już patrząc na grę pierwszego rozgrywającego – Josha Okogiego (Minnesota Timberwolves), można zaryzykować tezę, że jest on swego rodzaju wzorem dla całej ekipy. Okogie, jak na warunki rozgrywek międzynarodowych, jest bardzo dynamicznym zawodnikiem – najbardziej produktywny dla zespołu jest w sytuacjach, w których ma trochę miejsca na rozpęd i może wejść w kontakt z obrońcą. 

Z drugiej strony, Josh nie ma za bardzo wyczucia do podań i we wszystkich sparingach często dawał rywalom okazję do przechwytów lub znacząco hamował ofensywę, mocno niedokładnymi dograniami.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49