Nieudany turniej w Kownie – co dalej z reprezentacją? (WNIOSKI)

Nieudany turniej w Kownie – co dalej z reprezentacją? (WNIOSKI)

Share on facebook
Share on twitter
Kryminał w obronie i na zbiórce, coraz więcej sygnałów o koniecznej przebudowie i odmłodzeniu, poważne pytanie o Mike’a Taylora. Podsumowujemy występ reprezentacji Polski podczas turnieju kwalifikacyjnego w Kownie, gdzie naszej drużynie nie udało się wywalczyć awansu na igrzyska w Tokio. Jakie perspektywy na przyszłość ma kadra koszykarzy?
Mike Taylor / fot. FIBA Europe

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Reprezentacja Polski skończyła swój udział w turnieju kwalifikacyjnym do IO w Tokio z jednym zwycięstwem i dwiema porażkami. Łatwe zwycięstwo z Angolą i wysokie porażki ze Słowenią oraz Litwą. Czego dowiedzieliśmy się po tych meczach?

 1. Brak obrony

Do Kowna nie zabraliśmy obrony. Angola to nie był poważny przeciwnik, nie posiadała zorganizowanego ataku, a jedyne poważne problemy sprawiał (bardzo zresztą skutecznie) Yanick Moreira. Zespoły z którymi powinniśmy się porównywać, rzuciły nam łącznie 200 punktów w 80 minut. 149.3 punktu na 100 posiadań traciliśmy przeciwko Słoweńcom oraz 126.6 w meczu z Litwinami. 

Jeśli mielibyśmy porównać skalę do drużyn PLK, to takie wyniki osiągały najgorsze defensywnie ekipy w lidze. 

Defensywny kryminał tak można to podsumować. Jeśli nie dowoziliśmy w ataku, to nie było szans, że nadrobimy to w obronie. Słabość w defensywie wynika z wielu rzeczy. Na pierwszy plan wysuwa się fizyczność, która wyraźnie była kłopotem także w walce o zbiórce. W porównaniu do najlepszych zespołów w Europie jesteśmy niżsi, mniej atletyczni, mniej skoczni, słabsi. 

Nie jesteśmy w stanie swobodnie zmieniać krycia, a to stało się podstawą współczesnej obrony. Brakuje mięśni i centymetrów, ale tego niestety czasem po prostu nie przeskoczymy. 

Druga sprawa to zrozumienie w obronie, które mam wrażenie, że często mocno zawodziło. Akcja ze ścięciem obwodowego pod kosz po zasłonie bez piłki dawała rywalom masę punktów, a przecież nie jest to zagranie nie do obrony – potrzebna jest jednak bezbłędna komunikacja. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49