NBA Draft 2020 – siedem najciekawszych postaci

NBA Draft 2020 – siedem najciekawszych postaci

Share on facebook
Share on twitter
To już za 3 dni! Wyczekiwany draft w NBA ostatecznie przełożono na 18 listopada. Nawet jeśli nie ma w nim kandydatów gwiazdy formatu Ziona Williamsona, jest grupa zawodników, którym warto się przyjrzeć - z najróżniejszych powodów! Subiektywnie wybraliśmy więc grono najciekawszych debiutantów.
Cassius Stanley / fot. wikimedia commons

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Tegoroczny draft prezentuje się nieco mniej ekscytująco niż niektóre poprzednie. Nie ma choćby jednego zawodnika, który odstawałby od reszty tak jak w poprzednich latach Zion Williamson czy Ben Simmons. Według skautów, brakuje w tym roku zawodników, którzy w przyszłości mogliby zostać twarzami swoich nowych zespołów. Nie oznacza to jednak, że w drafcie nie ma zawodników interesujących i intrygujących. Oto kilka spośród najciekawszych postaci naboru w 2020. 

Aaron Nesmith, skrzydłowy, rocznik 1999

Jest jednym z najlepszych rzucających zawodników w całym drafcie. W poprzednim sezonie – skróconym do ledwie 14 spotkań przez kontuzję oraz pandemię – oddał aż 115 trójek i trafił ponad 52 procent z nich. „Od zawsze podpatruję takich zawodników jak Joe Harris, JJ Redick czy Ray Allen” – mówił w jednym z wywiadów. 

Nesmith z łatwością trafia z bardzo dalekiego dystansu, potrafi też znakomicie przygotować się do rzutu w ruchu – na przykład po wyjściu zza zasłony. 21-latek zrobił spory progres pod okiem byłego all-stara Jerry’ego Stackhouse’a na uniwersytecie Vanderbilt po tym jak w szkole średniej był prawie nieznany.

.

Co ciekawe, Nesmith chodził do tego samego ogólniaka co Khris Middleton. Miał okazję poznać go podczas jednego z campów Middletona w okolicy i w ten sposób skrzydłowy Milwaukee Bucks stał się mentorem dla młodego zawodnika. Nesmith ma zresztą wiele podobnych atrybutów i może iść bardzo podobną drogą co Middleton. Największą ikoną dla młodego gracza jest jednak… Bill Gates. Nie ma się więc czemu dziwić, że Nesmith już teraz myśli, co będzie robił po zakończeniu kariery, a jednym z jego planów jest… zostanie franczyzobiorcą sieci Starbucks. „Sam tam nie pijam, ale z biznesowego punktu widzenia to pewny pomysł na biznes” – tłumaczy. 

Pozycja w mockach: The Ringer – 19, The Athletic – 15, ESPN – 11, Chad Ford – 17

 

Killian Tillie, podkoszowy, rocznik 1998

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49