Michał Sokołowski: Chciałbym zostać za granicą

Michał Sokołowski: Chciałbym zostać za granicą

Share on facebook
Share on twitter
Jest drugim strzelcem mocnego zespołu we Włoszech, gra najwięcej minut w drużynie, a jego De’Longhi Treviso walczy o awans do playoffów. O swojej pierwszej koszykarskiej przygodzie za granicą opowiada Michał Sokołowski.
Michał Sokołowski / fot. Michele Gregolin, Treviso Basket

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Radosław Spiak: W niedzielę pokonaliście klub z Triestu 95:76. Graliście przeciwko drużynie z takim samym bilansem, wygraliście dość przekonująco. Mobilizacja na ten mecz była większa niż zwykle?

Michał Sokołowski: Myślę, że nie była jakoś przesadnie większa, ale wiedzieliśmy, że jest to jeden z ważniejszych meczów w tym sezonie. Triest to nasz bezpośredni rywal w walce o playoffy, a wygrywając z nimi więcej niż 5 punktami, przeskoczyliśmy ich tak naprawdę o dwa mecze, bo mamy teraz lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Wiedzieliśmy, że wygrana da nam realną możliwość grania w playoffach i utrzymania się na dłużej na 6. pozycji.

Pan zagrał najlepszy mecz w sezonie, a zespół wygrał po raz czwarty z rzędu. Tak dobrej serii nie mieliście od początku rozgrywek. Co spowodowało ten wzrost formy? Co się zmieniło w ostatnich tygodniach?

Chyba nic się nie zmieniło. Drużynowo już się znamy na tyle długo i rozumiemy na boisku, że można powiedzieć, że jesteśmy zgrani. Przyszedł też do nas Trent Lockett, który uzupełnia rotację. Mamy w tej chwili tak naprawdę dziewięciu zawodników. Myślę, że wchodzimy w najważniejszą część sezonu i cieszę się, że dobrze nam idzie.

Statystycznie macie drugą obronę od końca, jesteście ostatni w zbiórkach – szóste miejsce w tabeli jest realnym odzwierciedleniem waszych możliwości na ten moment?

Ale na pewno w innych klasyfikacjach jesteśmy w czołówkach. Myślę, że tabela dobrze pokazuje nasze miejsce i poziom naszej drużyny. To, co mogliśmy wygrać, wygraliśmy; ostatnie mecze z drużynami z czołówki też nie były złe. Możemy się bić z każdym.

Pierwszy raz w karierze zmienił pan klub w trakcie sezonu. Na ile było to dla pana utrudnienie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wiązało się to z wyjazdem za granicę?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

Wszyscy widzą doskonałe statystyki, ale nie wszyscy dostrzegają także dobrą obronę, zmysł do przechwytów, odporność psychiczną i umiejętność przejmowania roli lidera zespołu. Maurice Watson, rozgrywający Twardych Pierników Toruń, jest jedną z największych gwiazd początku sezonu PLK – przeprowadziliśmy więc bardzo dokładną analizę jego gry.

tagi

Ostatnie miejsce w tabeli i cała lista kontrowersyjnych posunięć na koncie, które zadziwiają kibiców. Asseco Arka Gdynia, od projektu grania samymi Polakami, za co była lubiana i ceniona przez kibiców, przeszła do karuzeli z transferami przypadkowych cudzoziemców.
27 / 10 / 2021 9:44
Reprezentuje Holandię, gra w Sopocie, studiuje w Barcelonie. Yannick Franke, po nieudanej przygodzie w Lublinie, pozytywnie zaskakuje, będąc liderem Trefla. Skąd odmiana przed tym sezonem? Jak widzi swoją karierę i przyszłość?
25 / 10 / 2021 10:18
Trzecie podejście Górnika, ewolucja we Wrocławiu i rewolucja w Warszawie. Nowe zadanie dla Rafała Franka, mocarny duet Cechniak – Pabian i gorące dyskusje wokół transmisji Instat. Różnie to z marketingowym opakowaniem 1. ligi bywa, na na parkietach zaplecza ekstraklasy sezon znów zapowiada się bardzo ciekawie. Zebraliśmy najciekawsze historie na starcie rozgrywek.
25 / 09 / 2021 12:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Zagrajmy w popularną grę. Na czole macie przyklejoną karteczkę, kategoria – koszykówka. Podpowiedzi: ojciec szóstki dzieci, najlepszy sportowiec według Watykanu z 2013 roku, wzór dla Luki i Giannisa, trzykrotny mistrz Euroligi, lider punktowy wszech czasów tych elitarnych rozgrywek. Ikona europejskiej koszykówki XXI wieku. Zgadza się – to Vassilis Spanoulis, który niedawno zakończył bogatą karierę.
4 / 10 / 2021 21:01