Melozaur rusza się żwawo

Melozaur rusza się żwawo

Share on facebook
Share on twitter
Narracje tworzone przez zarządzający mediami chaos są coraz bardziej niedorzeczne. Skoro nawet Carmelo Anthony - dziś już jeden z 10 najlepszych strzelców w historii NBA - jeszcze chwilę temu był powszechnie uważany za zadufanego w sobie nieudacznika.
Carmelo Anthony / fot. wikimedia commons

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

– Aby w jakimkolwiek rankingu wszech czasów wdrapać się do Top10, trzeba przepracować przynajmniej 10 tysięcy godzin. Ja w salach treningowych spędziłem zdecydowanie więcej – twierdzi sam Melo. 

We wzmiankowanym rankingu jeszcze przed zakończeniem tego sezonu może wdrapać się na miejsce numer 9. Nad nim będą już tylko Kareem, Malone, LeBron, Kobe, MJ, Dirk, Wilt i Shaq. 

Cholernie solidne towarzystwo. 

Zatem, dla porządku, przypomnijmy w telegraficznym skrócie opinie na temat Melo z lat 2017-19:

  • Zadufany w sobie weteran, który kiedyś zdobywał całkiem sporo punktów, ale sportowo nowe czasy w NBA wypluły prosto go na bruk. 
  • Jeden z najgorszych obrońców, jakich NBA w XXI wieku widziała. 
  • Człowiek, który zaledwie około dwóch razy w karierze podał piłkę do lepiej ustawionego kolegi. 
  • Celebryta, który zawsze bardziej niż na osiągnięcia sportowe zwracał uwagę na to, jak go postrzegają inni, i na ubiór też. 
  • Koszykarz, który wyśmiał pytanie o to „czy może rozpoczynać mecz, wchodząc do gry z ławki” niczym lata wcześniej Allen Iverson zasadność trenowania.

 

Damian Lillard kilka dni temu:

– Melo, którego wszyscy – w ich mniemaniu – znali z mediów i ten prawdziwy Melo, który gra z nami w kosza, mają ze sobą tyle wspólnego co noc i dzień. Klasyczne 180 stopni. 

Nie, to nie będzie laurka. Chcąc spróbować spojrzeć na Melo całościowo, trzeba przypomnieć, co kryje się za jego uszami. Po 18 latach spędzonych w NBA bez większego problemu wymienię siedem grzechów głównych. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49