Maurice Watson: Szukam ścieżki na szczyt

Maurice Watson: Szukam ścieżki na szczyt

Share on facebook
Share on twitter
- Do każdego meczu podchodzę z nastawieniem, że jestem najlepszy w lidze - mówi Maurice Watson, amerykański rozgrywający, który z Twardymi Piernikami robi furorę na początku sezonu ekstraklasy. Opowiada m.in. o swojej filozofii basketu, konfrontacji z fizyczną grą w PLK i mrocznych problemach rodzinnej Filadelfii. Przekonuje, że w Polsce jego rodzinie żyje się lepiej niż we Włoszech.
Maurice Watson / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Aleksandra Samborska: Zanim zapytam o przeszłość i teraźniejszość, ważne dla kibiców pytanie o przyszłość. W którym klubie skończy sezon Maurice Watson?

Maurice Watson: Koniec sezonu to bardzo odległy temat. Niepotwierdzone plotki o mojej ewentualnej przeprowadzce mogłyby wpłynąć negatywnie na formę naszej drużyny, a to ostatnia rzecz, jaką bym chciał teraz spowodować. 

Po różnych zawodowych perturbacjach ponownie cieszę się koszykówką, jest mi dobrze w klubie, w którym jestem i w drużynie, którą reprezentuję.

Ekstraklasa holenderska, zaplecze we Włoszech i w Turcji, teraz PLK. Czy nasza liga to najwyższy poziom, na jakim dotychczas grałeś?

Tak czuję. W Turcji grało mi się dobrze, ale nie było to wielkie wyzwanie. We Włoszech rozgrywki były bardziej wymagające, ale nie trafiłem do właściwej dla siebie drużyny – trener nie wykorzystywał zawodników ze Stanów w sposób, który wymiernie przełożyłby się na wynik drużyny. Nie było gry pod wejścia pod kosz, to nie był system, w którym mogłem dobrze zafunkcjonować.

 Z tych trzech dotychczasowych, poprzedzających przyjazd do Polski, kontraktów najlepiej czułem się w Holandii, ale jeżeli chodzi o sportowy poziom to najmocniejsza jest PLK. Poza tym to świetne miejsce do dalszego rozwoju, tylko w zeszłym sezonie gracz z Zielonej Góry przeszedł do CSKA, a przecież takich karier, które zaczynały się w Polsce jest dużo więcej. 

Jakie argumenty zdecydowały, że wybrałeś akurat ofertę z Torunia?

Po słabych występach we Włoszech potrzebowałem miejsca, w którym mógłbym się odbudować. Miałem problem ze znalezieniem pracy, do tego doszły jeszcze kwestie związane z pandemią. Toruń wydawał mi się dobrym miejscem – klub z przeszłością w europejskich pucharach, w solidnej lidze, w której wielu dobrych graczy zaczynało poważnie grać w koszykówkę. 

O zmianach związanych z odejściem sponsora dowiedziałem się dopiero po przylocie, ale jak widać ta kwestia nie wpłynęła na możliwości zespołu i jego charakter.

Stal, Zastal, Śląsk – ograliście już 3 drużyny, które przed sezonem uważano za najmocniejsze. Kwestia wyzwania i szczególnej mobilizacji? Niektórzy eksperci skreślali Was z PLK jeszcze przed startem sezonu…

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Po raz kolejny numerem jeden wśród polskich koszykarzy w naszym notowaniu zostaje Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji i podpora Euroligowe Zenita St. Petersburg. W pierwszej piątce znaleźli się wyłącznie zawodnicy lig zagranicznych – kto jeszcze należy do elity?
Kamil Łączyński w ekstraklasie gra już od kilkunastu lat, ale jeszcze nigdy nie miał tak ważnej roli w zespole, jak teraz we Włocławku. Wyniki drużyny potwierdzają, że to zaufanie trenera Frasunkiewicza bardzo opłaca się Anwilowi. Analizujemy kluczowe niuanse w grze “Łączki” w tym sezonie.

tagi

Anwil wygrał dzięki świetnym strzelcom i potrafił sobie poradzić bez pierwszego rozgrywającego na boisku. Śląsk nie potrafił wykorzystać przewagi pod koszami i niepotrzebnie wdał się w wymianę ciosów, bardzo pasującą rywalowi.
23 / 01 / 2022 17:50
W barwach Śląska grał niespełna cztery sezony, a mimo tak krótkiego czasu stał się legendą wrocławskiego klubu. Kibice wybaczyli mu nawet rok spędzony we Włocławku. Miglinieks był jak procesor systematycznie realizował na parkiecie wolę Andreja Urlepa. Czasami jednak następowało zwarcie i zachwycał tłum niekonwencjonalną asystą czy rzutem z ósmego metra. Taka była też jego kariera, pozornie stabilna stabilna, a jednak pełna niespodzianek.
22 / 01 / 2022 12:27
Druga dziesiątka naszego rankingu zaczyna się od Adriana Kordalskiego. Mamy tutaj także Alexa Olesińskiego, Aleksandra Wiśniewskiego, Pawła Dzierżaka, Piotra Niedźwiedzkiego czy Aleksandra Lewandowskiego. Kto z nich będzie jeszcze szedł w górę w notowaniach polskich graczy?
10 / 12 / 2021 18:20
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Po raz kolejny numerem jeden wśród polskich koszykarzy w naszym notowaniu zostaje Mateusz Ponitka, kapitan reprezentacji i podpora Euroligowe Zenita St. Petersburg. W pierwszej piątce znaleźli się wyłącznie zawodnicy lig zagranicznych – kto jeszcze należy do elity?
21 / 01 / 2022 11:42
Czas na prawdziwą elitę naszych koszykarzy! Topową dziesiątkę otwiera Jakub Garbacz, mamy tu nasz wielki talent, czyli Aleksandra Balcerowskiego oraz kilku reprezentantów Polski, którzy radzą sobie w mocnych ligach europejskich. Kto zbliża się do magicznego Top 5?
17 / 01 / 2022 11:30