Mateusz Ponitka: Sukces możemy powtórzyć!

Mateusz Ponitka: Sukces możemy powtórzyć!

Share on facebook
Share on twitter
O zaszczycie i wyzwaniu, jakim jest funkcja kapitana euroligowego Zenita St. Petersburg, nietypowej podróży do Rosji i mocnych przygotowaniach przed nowym sezonem. Z liderem reprezentacji Polski, Mateuszem Ponitką, rozmawia Marcin Gebel.
Mateusz Ponitka, Donovan Mitchell i Brook Lopez/ fot. A. Romański, PZKosz

 

Zarejestruj się w Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Kilka dni temu, 29 sierpnia, świętowałeś swoje 27. urodziny. Pędzi ten czas nieubłaganie?

– Taka kolej rzeczy. Nikt z nas nie będzie już młodszy.

Był czas na świętowanie?

– Moje urodziny przypadają w takim okresie, gdzie tego czasu jest niewiele. Tego dnia graliśmy akurat sparing w Petersburgu, więc tradycyjnie obchodziłem je po koszykarsku. Przed meczem dużo czasu spędziłem rozmawiając przez telefon z najbliższymi, a po spotkaniu mieliśmy kolację z całym zespołem. Połączyliśmy te dwa fakty i wyszło całkiem sympatycznie, miałem dobre towarzystwo.

Pytam nieprzypadkowo o twoje urodziny, bo od zeszłego roku ten okres będzie ci wyjątkowo dobrze kojarzył pod wieloma względami?

– Dwa dni przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Chinach, razem z trenerem Taylorem obchodziliśmy urodziny w Pekinie. To był początek czegoś wielkiego. Fajna przygoda, miłe wspomnienia. Mam to szczęście, że moje urodziny przypadają w okresie reprezentacyjnym, co wiąże się zawsze z pozytywnymi emocjami, także czekam na następne i mam nadzieję, że pod wieloma względami będą także wyjątkowe.

Przez ostatnie 12 miesięcy sporo się mówiło o sukcesie reprezentacji Polski. W twoim postrzeganiu tej imprezy coś się zmieniło w ostatnim czasie?

– Nie. Nadal podtrzymuje, że dla nas wszystkich był to duży sukces i wielka przygoda. Wierzę, że to dopiero początek fajnego okresu dla reprezentacji Polski, bo możemy jeszcze wiele ugrać w najbliższym czasie. W czasie pandemii koronawirusa były powtarzane mecze z Chin w telewizji, co było doskonałą okazją, żeby spojrzeć na to z boku. Zaraz po mistrzostwach wracałem do klubu, później sezon, kolejne mecze i nawet nie było okazji się tym rozkoszować. 

Później wspomnienia wróciły i podtrzymuje, że był to wyjątkowy czas, spędzony w doborowym towarzystwie, w wyjątkowym miejscu, o którym będziemy długo pamiętać. Ale naprawdę jestem przekonany, że możemy to jeszcze powtórzyć. Za chwilę przecież igrzyska olimpijskie, na których mamy szanśę zagrać, więc wszystko przed nami. 

Nie było nawet chwili zastanowienia nad tym, że mogliście ugrać coś więcej? Dzisiaj nic byś nie zmienił w trakcie tego turnieju?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

Z Łukaszem Koszarkiem jednak cały czas typujemy mecze na grupie i czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia. Wydaje mi się, że mimo wszystko Unia Leszno jest poza zasięgiem wszystkich pozostałych drużyn także w tym sezonie. Ja jednak kibicuje dwóm innym drużynom. GKM-owi, bo moja żona jest z Grudziądza i Motorowi Lublin, który skradł moje serce w debiutanckim sezonie. W tym zbudowali już bardzo solidny zespół, więc liczę na to, że trochę namieszają w decydującej części rozgrywek. 

Rozmawiał Marcin Gebel

 

 

POLECANE

W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.

tagi

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49