Mateusz Filipski: Koszykówka daje siłę

Mateusz Filipski: Koszykówka daje siłę

Share on facebook
Share on twitter
- Samo poruszanie się na wózku wymagało praktyki, ale szybko to polubiłem. Dawało mi to nadzieję, by stać się kimś. Koszykówka dała mi szczęście, wiarę, waleczność, rywalizację - mówi Mateusz Filipski, reprezentantem Polski i zawodnikiem klubu GSD Porto Torres, którem strzelców włoskiej ekstraklasy.
Mateusz Filipski / fot. Claudio Atzori

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Pamela Wrona: Czym dla pana jest niepełnosprawność?

Mateusz Filipski: O niepełnosprawności przypominam sobie tylko wtedy, gdy muszę założyć protezę. Uważam, że ludzie mają gorzej niż ja. Nie czuję się niepełnosprawny, nie odczuwam tego. Chyba, że idę ulicą i ludzie mi się przyglądają.

Szybko musiał pan dorosnąć?
Myślę, że tak. W wieku 13 lat zachorowałem na raka kości. Wszystko się zmieniło, przewróciło do góry nogami. Przeszedłem chemioterapię. Abym mógł żyć, lekarze musieli amputować moją nogę.

Rozumiał pan to?
Czy rozumiałem?  Po prostu musiałem się z tym pogodzić.

Brak możliwości wyboru hartuje?
Zdecydowanie tak.

Diagnoza w tak młodym wieku była dla pana ciosem?
Na początku nie było łatwo. Ale pewnego dnia powiedziałem sobie, że to nie ja mam raka, tylko rak ma mnie i to ja go zniszczę. Kiedy miałem na szali swoje własne życie, zacząłem rozumieć, że muszę jak najszybciej ułożyć to sobie w głowie, uporać się z własnymi myślami i żyć dalej.

Rodzice też ciężko to znieśli. Ale gdy widzieli, że ja daję radę, to oni też musieli. Nie mogli okazać słabości. Wręcz przeciwnie, pokazywali mi siłę, wolę walki. Pewnie po kątach płakali. Jednak dopóki ja nie rozpaczałem, to oni też nie.

Był moment, w którym pan naprawdę się bał?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Pierwsza piątka Śląska w półfinale PLK przeciwko Zastalowi, przebojowość i rosnąca jakość gry. Mateusz Szlachetka na boisku potwierdza, że przenosiny z Gliwic do Wrocławia były dobrym pomysłem. Trener Oliver Vidin także mocno chwali 22-letniego rozgrywającego.

tagi

Trey Kell jest szokująco dobry w tym, co robi! Dlaczego Jakub Karolak (inni zawodnicy Legii) nie trafiali rzutów z dystansu? Wzrost bardzo pomaga obronie Stali, a rywalowi na tym poziomie trochę już zabrakło ludzi i talentu. Analiza i wnioski po półfinałowym pojedynku drużyn z Ostrowa i Warszawy.
21 / 04 / 2021 11:48
Dlaczego Jakub Garbacz nie pojechał za granicę? Czy przenosiny z Radomia do Gliwic to dobry ruch Roberta Witki? Aleksander Balcerowski dokonuje ważnej zmiany w karierze, a HydroTruck już znalazł nowego trrenera. Karuzela transferowa w PLK chyba ruszyła jeszcze szybciej niż kiedykolwiek.
21 / 04 / 2021 9:34
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35