Marek Klassen: Lubię podnosić poziom innych

Marek Klassen: Lubię podnosić poziom innych

Tajemnica sukcesu Czarnych w pierwszych miesiącach sezonu, koszykówka w Kanadzie i szczególna rola Steve’a Nasha. Priorytety zawodowca rodziną oraz kulisy transferu do Polski. Rozmowa z Markiem Klassenem, rozgrywającym zespołu ze Słupska.
Marek Klassen / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Aleksandra Samborska: Lider polskiej ekstraklasy w Słupsku! Zaskoczenie? Jakie cele stawiano Czarnym przed sezonem i jak wyobrażałeś sobie naszą ligę? 

Marek Klassen: Gdy trener Cesnauskis dzwonił do mnie przed sezonem, dopytywałem go o to, czego będzie oczekiwał ode mnie i od Czarnych. Coach nie chciał pompować balonika, ale jasno dał mi do zrozumienia, że stawia sobie indywidualny cel i nastawia się na play-offy, choć środowisko raczej tego nie zakłada. 

Nie do końca rozumiałem, dlaczego nikt nie zakłada naszego sukcesu, skoro jeszcze tak naprawdę nie została zbudowana drużyna. 

Z Polski propozycje miałem już wcześniej i to kilkakrotnie, ale nikt nie zabiegał o ten angaż, jak trener Mantas. Mówił: “zobacz, ja też byłem rozgrywającym, też trafiłem do tej ligi do drużyny, na którą nikt nie liczył, w niej się wypromowałem, zagrałem w Eurolidze, pasujesz tu, tu dostaniesz wiatru w żagle”. 

Te słowa mnie przekonały, a obietnica o indywidualnym podejściu trenera jako byłego rozgrywającego do mnie – playmakera, wokół którego zaczęto budować zespół, faktycznie się sprawdza.

W sezonie przygotowawczym rozegraliśmy sporo spotkań, więc mogłem przed startem dobrze wczuć się w ligę. Koszykówka wszędzie jest inna, tu w Polsce gra się bardzo siłowo. Polscy zawodnicy to bardzo silni faceci, dużo więksi i silniejsi niż np. Turcy w swoich rozgrywkach – tam rodzimi gracze nie mają tyle masy mięśniowej, bazują bardziej na rzutach.  

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.

tagi

– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Dwa zwycięstwa w Warszawie i zapach złotego medalu przy bardzo korzystnym wyniku 3:1. Andrej Urlep i Śląsk wygrali po bardzo zaciętych meczach, ale można śmiało powiedzieć, że znaleźli sposób na Legię. Na czym on dokładnie polega?
25 / 05 / 2022 17:49
Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
– Gorszy sezon, słabszy rzut, kiepskie statystyki w jednym meczu nie czynią nikogo gorszym człowiekiem – mówi Marcin Nowakowski, zawodnik dojrzały, MVP rozgrywek 1. ligi, świętujący właśnie z Sokołem Łańcut awans do ekstraklasy. Jak odmieniała go koszykarska kariera?
26 / 05 / 2022 13:11
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49