Marcin Więckowski – wewnętrznie czerwony byk

Marcin Więckowski – wewnętrznie czerwony byk

Share on facebook
Share on twitter
- Jestem przekonany, że w końcu uda mi się sprowadzić do Polski obecnego lub byłego zawodnika NBA, albo będę miał tę satysfakcję, że na plakacie mojej imprezy będą Chicago Bulls i ich logo, które oficjalnie mógłbym dodać - mowi Marcin Więckowski, wielki kibic Chicago Bulls i organizator koszykarskich eventów, w tym ogólnopolskiego zlotu fanów “Byków”.
Marcin Więckowski / fot. archiwum prywatne

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Pamela Wrona: Gdybyś miał określić, co cię definiuje jako człowieka, to co by to było?

Marcin Więckowski: Z charakteru 100% optymista, a wewnętrznie czerwony byk (śmiech).

Pasja do koszykówki i miłość do Chicago Bulls – jak to się zaczęło?

Końcówka lat dziewięćdziesiątych. Wszystko dzięki bratu, bo to za jego sprawą miałem w rękach piłkę do koszykówki po raz pierwszy. Z nim dzieliłem pokój, oglądaliśmy wspólnie mecze i nagrania z 1997 roku. To magia z dzieciństwa. Najpierw były finały w 1997 i w 1998, a następnie zacząłem trenować. 

Po zakończeniu kariery przez Michaela Jordana, zaczęły wychodzić magazyny, nagrania na płytach, kolekcjonerskie egzemplarze – było w tym coś niezwykłego, szczególnie że przedstawiano go jako boga koszykówki. Internet dopiero raczkował, dostęp do informacji i wszelkich gadżetów był bardzo ograniczony, ale było w tym coś fajnego. Jak była tylko możliwość, aby coś zdobyć, wszystko miało styczność z Jordanem. I tak już zostało.

Chociaż skończyłem trenować, głównie za sprawą Derrick’a Rose’a wróciłem aktywnie do hobbystycznego podejścia do koszykówki, nie od strony zawodniczej, a bardziej jako kibic.

I jak rozpoczęła się twoja aktywność w Internecie?

Zawsze byłem humanistą, w momencie boomu na Derricka Rose’a zacząłem tworzyć relacje i zapowiedzi spotkań, pisanie o koszykówce sprawiało mi przyjemność. Odezwali się do mnie chłopaki ze strony „Chicago Bulls Polska”, dołączyłem do nich około 8 lat temu. W tym momencie, mamy swój fanclub, fanpage, a nawet lepszym określeniem byłaby społeczność, bo poza internetem działamy też realnie.

To chyba dobre określenie, bo jesteś odpowiedzialny za organizację zlotu fanów Chicago Bulls w Polsce – wydaje się, że jedynego w Europie. Jak udało stworzyć się koszykarską społeczność?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.

tagi

Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45