Marcin Salamonik: Koszykówce poświęca się wszystko

Marcin Salamonik: Koszykówce poświęca się wszystko

Share on facebook
Share on twitter
"Jest pozwolenie na niepłacenie zawodnikom i trenerom, pozwala się na cwaniactwo i kombinowanie. Nikt od nikogo nie wyciąga żadnych konsekwencji. Związek wielokrotnie umywa ręce, przyznaje klubom licencje" - mówi Marcin Salamonik, weteran koszykarskich parkietów, obecnie zawodnik drugoligowej Polonii Bytom.
Marcin Salamonik / fot. materiały prasowe BS Polonia Bytom Basketball

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Pamela Wrona: Ile razy przechodziłeś na sportową emeryturę?

Marcin Salamonik: Szczerze? Jeszcze ani razu. Nie było momentu, w którym ostatecznie powiedziałbym sobie, że to jest ta chwila, że to już jest koniec. Chociaż rzeczywiście, niewiele brakowało w poprzednim sezonie, który z powodu koronawirusa zakończył się przedwcześnie. Nie wiadomo było co dalej, dlatego zdecydowałem, że podejmę pracę zawodową, a koszykówka będzie z boku.

Z tyłu głowy miałem myśli, że może faktycznie trzeba dać sobie z nią spokój. Na pewno już wtedy wiedziałem, że nigdzie daleko nie pojadę, bo czas zostać w domu z rodziną.

W metryce już prawie 38 lat, a czujesz się na ile?

Ciężkie pytanie. W ostatnim czasie, miałem w głowie to, ile mam lat. Na treningach daję radę, nie odstaję od reszty, więc przestałem sobie tym zaprzątać myśli. Prawdą jest, że mamy tyle lat, na ile się czujemy. Myślę, że nie czuję się gorzej niż kilka lat temu, gdy miałem około 30 lat.

Czyli limit ustalamy sami.

Prędzej czy później przychodzi moment, w którym trzeba dać sobie spokój, ale czy jest jakaś granica? Gra w ekstraklasie, czy nawet w pierwszej lidze na dobrym poziomie, w czołowych zespołach, wymaga wiele od zawodnika – przygotowania w 100 proc. przez 10 miesięcy, bycia przez cały czas na pełnych obrotach. Klub oczekuje gotowości do gry, do treningu, do osiągania sukcesów. Mało jest osób, które mimo upływu lat, wciąż reprezentują ten sam poziom fizyczny. Z wiekiem na pewno robi się trudniej, bo chociażby regeneracja nie jest już taka sama.

I przychodzi moment, kiedy na szali stawia się nie tylko sport?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Cały zespół ze Słupska robi furorę w pierwszych miesięcy sezonu, a zawodnikiem, który jest jednym z największych, pozytywnych zaskoczeń, jest Jakub Musiał. 23-letni obwodowy doskonale spisuje się po obu stronach parkietu, będąc bardzo ważnym elementem rotacji drużyny ze ścisłej czołówki PLK.
Na naszej liście plusów koszykarskiej ekstraklasy mamy m.in. pozytywny debiut trenera Popiołka w Radomiu, ruch piłki Czarnych, zaangażowanie Anwilu, atak Trefla, ławkę Twardych Pierników i grę Jakuba Musiała po obu stronach boiska. Kto i dlaczego zasłużył na wyróżnienie?

tagi

Aż trudno w to uwierzyć – drużyna z Zielonej Góry ma obecnie najgorszą defensywę w PLK! Brakuje centymetrów pod koszem, lepszej formy Brandena Fraziera czy przyzwoitej obrony akcji pick’n’roll. Mając trochę czasu, zespół Olivera Vidina będzie mógł zrobić pewne postępy, ale niektórych problemów raczej nie przeskoczy.
19 / 10 / 2021 10:54
Cały zespół ze Słupska robi furorę w pierwszych miesięcy sezonu, a zawodnikiem, który jest jednym z największych, pozytywnych zaskoczeń, jest Jakub Musiał. 23-letni obwodowy doskonale spisuje się po obu stronach parkietu, będąc bardzo ważnym elementem rotacji drużyny ze ścisłej czołówki PLK.
17 / 10 / 2021 17:44
Trzecie podejście Górnika, ewolucja we Wrocławiu i rewolucja w Warszawie. Nowe zadanie dla Rafała Franka, mocarny duet Cechniak – Pabian i gorące dyskusje wokół transmisji Instat. Różnie to z marketingowym opakowaniem 1. ligi bywa, na na parkietach zaplecza ekstraklasy sezon znów zapowiada się bardzo ciekawie. Zebraliśmy najciekawsze historie na starcie rozgrywek.
25 / 09 / 2021 12:05
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Zagrajmy w popularną grę. Na czole macie przyklejoną karteczkę, kategoria – koszykówka. Podpowiedzi: ojciec szóstki dzieci, najlepszy sportowiec według Watykanu z 2013 roku, wzór dla Luki i Giannisa, trzykrotny mistrz Euroligi, lider punktowy wszech czasów tych elitarnych rozgrywek. Ikona europejskiej koszykówki XXI wieku. Zgadza się – to Vassilis Spanoulis, który niedawno zakończył bogatą karierę.
4 / 10 / 2021 21:01