Marcin Dymała: Każdego trenera wspominam dobrze

Marcin Dymała: Każdego trenera wspominam dobrze

Share on facebook
Share on twitter
“W czasie pandemii miałem naprawdę bardzo dużo propozycji z PLK, aż byłem zdziwiony. Dlatego widzę siebie w Energa Basket Lidzę, bo wiem że stać mnie na grę na tym poziomie” - mówi Marcin Dymała, obecnie zawodnik Arged BM Slam Stali Ostrów Wlkp. Opowiada o swojej karierze i podejściu do koszykówki.
Marcin Dymała / fot. Rafał Jakubowicz, Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Marcin Gebel: Jak się czujesz po kwarantannie?
Marcin Dymała: Czuje się bardzo dobrze. Przez ostatni tydzień mocno trenowaliśmy on-line z trenerem Arturem Packiem. Wszystko po to, żeby zachować nasze przygotowanie fizyczne, nad którym pracowaliśmy przed sezonem. Brakowało piłki i zajęć czysto koszykarskich, ale już w środę wróciliśmy do naszej hali, więc powoli wszystko wraca do normy. 

Wiadomo, że tydzień to sporo czasu i może się to w jakiś sposób odbić na naszej dyspozycji, ale mam nadzieje, że w te kilka dni, które zostały nam do meczu z GTK Gliwice, wszyscy zdążymy nadrobić zaległości.

Jak wyglądały treningi on-line?
O stałych godzinach łączyliśmy się z Arturem przez internet i za pomocą kamery wideo trenowaliśmy dwa razy dziennie. Jeden trening był intensywniejszy. Mieliśmy zazwyczaj trzy ćwiczenia po 30 sekund, po czym było 60 sekund odpoczynku i później znów trzy takie powtórzenia na dużej intensywności. Mimo, że robiliśmy to w domach, osobno, to zapewniam, że każdy poczuł w kościach te ćwiczenia. 

Uważam, że był to bardzo dobry pomysł, chociaż wiadomo, że nie da się wszystko zrobić w domu ze względu na powierzchnię czy brak odpowiedniego sprzętu, jednak sumiennie wykonane ćwiczenia mogą dać zamierzony efekt. 

Taktykę też mieliście on-line?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Za każdym razem, gdy odpalam league passa i mimowolnie patrzę zdjęcie w tle – czyli walczących o piłkę Stephena Curry’ego i Damiana Lillarda – dopada mnie melancholia. I wcale nie jest to efekt tego, jak piękną jesień mamy tej wiosny.

tagi

Jak to naprawdę jest z tą fizycznością podczas meczów dzień po dniu? Łukasz Koszarek, kapitan Enea Zastalu, który przecież na boisku przeżył i widział już niemal wszystko, ocenia dla nas specyfikę meczów w “bańce” w Ostrowie Wlkp.
16 / 04 / 2021 12:45
Czego zabrakło w nietypowym sezonie Polskiego Cukru? Co dalej z karierą i grą w reprezentacji Polski? Kto jest faworytem do zdobycia mistrzostwa w „bańce” w Ostrowie? Aaron Cel odpoczywa przed zgrupowaniem kadry, ale nie odpoczywa od swojej koszykarskiej pasji.
15 / 04 / 2021 9:49
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35