Maciej Raczyński: Spokojna praca z zespołem

Maciej Raczyński: Spokojna praca z zespołem

Share on facebook
Share on twitter
"Sam byłem ciekawy, jak ja się będę zachowywał, nie prowadziłem przecież nigdy wcześniej żadnej drużyny" - po efektownej wygranej we Włocławku o swoich pierwszych doświadczeniach w roli głównego trenera opowiada Maciej Raczyński, szkoleniowiec PGE Spójni Stargard.
Maciej Raczyński / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski: Czy pamięta Pan, ile razy wygrał Pan w Hali Mistrzów przeciwko Anwilowi Włocławek jako zawodnik?

Maciej Raczyński: (po krótkiej chwili zastanowienia). Na pewno wygrałem z Kotwicą Kołobrzeg, kiedyś przez samymi Świętami Bożego Narodzenia (sezon 2006/07 – red.). Dobrze to pamiętam, gdyż od razu zostawałem wtedy we Włocławku u rodziny.

Później, to już chyba tylko niedawno w Spójni Stargard (sezon 2018/19). Czyli wygląda na to, że dwa razy.

Gratuluję prawidłowej odpowiedzi w konkursie. Jak zatem smakuje pierwsza wygrana we Włocławku w roli trenera?

Na pewno mam duży sentyment do miasta i klubu. To miejsce, w którym się urodziłem i wychowałem, a potem w 2003 roku stawiałem pierwsze kroki jako zawodnik po przejściu wszystkich szczebli juniorskich. Zawsze miło wracać w rodzinne strony, szkoda, tylko że mecze musimy rozgrywać przy pustych trybunach. To był jedyny minus tej sytuacji, ale co zrobić – takie mamy obecnie czasy.

Starałem się podchodzić do meczu jak do każdego innego. Jednak ten dodatkowy podtekst, że próbuję wygrać w rodzinnym mieście, na pewno się pojawił.

Rozmawiamy 24 godziny po zakończeniu spotkania. Jaki Pan i drużyna mieliście plan, by wyjechać z Włocławka ze zwycięstwem?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
Łukasz Kolenda opowiada o dramatycznej końcówce ze Śląskiem, a Filip Matczak o kontrowersyjnym faulu i zwycięstwie z Zastalem. Pan Fabio widzi błąd sędziów przy faulu Bena McCauleya. W cyklicznej rubryce Stingera dziś także informacje, na których drużynach można było zarobić najczęściej.

tagi

– Odejście Arkadiusza Lewandowskiego z prezesa Anwilu może okazać się zmianą, której szybko we Włocławku pożałują. Zamiast zmieniać sterników, klub powinien zatrudnić sprawdzonego fachowca w roli dyrektora sportowego – pisze Grzegorz Szybieniecki, podsumowując kadencję ustępującego prezesa.
9 / 04 / 2021 18:49
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
MIT Sloan Sports Analytics Conference to kultowa konferencja dla wszystkich analityków i statystyków koszykówki, a coraz częściej także innych dyscyplin sportu. Czego można spodziewać się po kwietniowym wydarzeniu w Bostonie i na co warto zwrócić uwagę?
10 / 03 / 2021 19:43
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35