Maciej Adamkiewicz: Mam w sobie diabła adrenaliny

Maciej Adamkiewicz: Mam w sobie diabła adrenaliny

Share on facebook
Share on twitter
“Grając kiedyś na betonowych boiskach, w życiu bym nie pomyślał, że stanie się to w przyszłości dyscypliną olimpijską” - mówi Maciej Adamkiewicz. Zawodnik Kinga Szczecin oraz szerokiej kadry Polski w koszykówce 3x3 opowiada o swojej karierze i podejściu do życia.
Maciej Adamkiewicz / fot. Kuba Skowron, PZKosz

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Pamela Wrona: Czym dla pana jest adrenalina?
Maciej Adamkiewicz: Adrenalina jest dla mnie wolnością. Czymś, przez co można odciąć się od codzienności, od zwykłego życia. Czymś, dzięki czemu można zapomnieć o wszystkim i choć na moment przenieść się w inny wymiar życia. 

Wydaje mi się, że zwyczajnie sprawia mi radość to, gdy czasem robię rzeczy na granicy. I nie ma we mnie jakiejś blokady, aby zrobić coś, co dla zwykłego człowieka wydaje się wariactwem jak na przykład skok na bungee, który dla mnie był czymś zwyczajnym i normalnym, jakbym po prostu robił to na co dzień.

Gdzie jej pan szuka?
Kocham jeździć na motorach. Obecnie przesiadłem się ze ścigacza na crossa. Lasy i pola w ciepłe dni są moim drugim domem. Uwielbiam podróżować i każdą dłuższą chwilę staram się zaplanować na jakiś wypad poza miejsce codzienności. Mam w planach zwiedzić trochę świata na dwóch kółkach, gdy już będę miał więcej czasu i jeśli znajdę kompana, bo będzie raźniej. No i oczywiście koszykówka jest czymś, co pozwala mi się odciąć, mimo że jest to dość monotonne.

Jak smakuje wolność?
Ciężko to opisać. Dla mnie jest to czysta głowa, która nie myśli o niczym – ani o treningach, ani o biznesie, tylko o tym jak w danej chwili jest wspaniale i że mogę przez ten czas robić to, na co mam ochotę, bez żadnych konsekwencji. Jedni odpoczywają leżąc na plaży, a ja odpoczywam wsiadając na motocykl i gdy przede mną jest tylko prosta droga.

Dokąd ta droga prowadzi?
Droga na motorze prowadzi do wolności spokoju i adrenaliny do chwili, która nie trwa wiecznie. Ale jest chwilą, której nikt nigdy Ci nie odbierze. Chyba, że nieszczęśliwy wypadek. Tak, jesteś sam ze swoimi emocjami, które można wyrzucić podczas jazdy.

Lubi pan ryzyko?
Dla mnie to nie jest ryzyko. Ja po prostu taki jestem i bardzo to lubię. Dla innych może to być ryzyko, a ja to widzę jak codzienność, pasję. Miałem raz dość poważny wypadek samochodowy, ale nie byłem wtedy kierowcą. Raz w życiu musiałem kłaść motocykl na ziemię, bo starsza pani zajechała mi drogę.

Nie koliduje to z pana zapisami w kontraktach?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Wielkie koszty drobnych błędów. Stal już w pierwszych minutach wytrąciła Zastal z równowagi. Eksperyment z Freimanisem się nie powiódł, a zawodnik został „ugotowany”. Zielonogórzanie muszą podjąć ryzyko w obronie, jeżeli chcą przedłużyć serię finałową. Krzysztof Szubarga, ekspert PolskiKosz.pl Premium na finały PLK, ocenia mecz numer 4, który dał Stali prowadzenie 3:1.

tagi

– Nikt nie kalkulował, po prostu na końcu trzeba było pokazać charakter i wyszarpać zwycięstwo – mówi Łukasz Koszarek, bohater Zastalu w wygranym po 2 dogrywkach meczu numer 5 finału PLK ze Stalą. Opowiada o swoim występie, taktyce trenera Żana Tabaka i metodach regeneracji przed następnym pojedynkiem.
5 / 05 / 2021 13:17
Nie tylko wielki Łukasz Koszarek, ale i Kris Richard czy Rolands Freimanis. Zastal pokazał wreszcie więcej ze swoich atutów i nie miał przestojów w grze. Kto lepiej wytrzyma trwający maraton? Krzysztof Szubarga, ekspert PolskiKosz.pl Premium na finały PLK, ocenia mecz numer 5, po którym Stal prowadzi już tylko 3:2.
5 / 05 / 2021 9:54
Wielkie koszty drobnych błędów. Stal już w pierwszych minutach wytrąciła Zastal z równowagi. Eksperyment z Freimanisem się nie powiódł, a zawodnik został „ugotowany”. Zielonogórzanie muszą podjąć ryzyko w obronie, jeżeli chcą przedłużyć serię finałową. Krzysztof Szubarga, ekspert PolskiKosz.pl Premium na finały PLK, ocenia mecz numer 4, który dał Stali prowadzenie 3:1.
4 / 05 / 2021 9:36
– Przez zbytnie zaangażowanie wyłącznie w sport, można sobie zniszczyć życie – mówi Mateusz Bierwagen, były koszykarz m.in. Astorii Bydgoszcz i Legii Warszawa, obecnie członek kadry 3×3. Opowiada o pasji i biznesie restauracyjnym, ale i o życiowych zakrętach, związanych z depresją czy alkoholem.
29 / 04 / 2021 12:49
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Jako zawodnik zdobył 6 mistrzostw Niemiec z ALBĄ Berlin, a z kadrą Niemiec wywalczył srebrny medal EuroBasketu w 2005 roku. Po zakończeniu kariery został prezesem koszykarskiego Bayernu Monachium, który niedawno awansował do czołowej ósemki Euroligi jako pierwszy niemiecki klub w historii. W rozmowie z PolskiKosz.pl Marko Pešić mówi, jak pandemia odbiła się na finansach klubu, dlaczego Bundesliga tak mocno się rozwinęła w ostatnich latach i czy można być jednocześnie prezesem i dyrektorem sportowym.
23 / 04 / 2021 10:51