Lynn Greer – idealna rękawiczka

Lynn Greer – idealna rękawiczka

Share on facebook
Share on twitter
„Lynn rządzi! Greer najlepszy, nie do powstrzymania. Sopocki wróg numer jeden. Lynn jak Shaq. Greer dobił. Greer na zwycięstwo.” Tak wyglądały nagłówki polskiej prasy w sezonie 2003/2004, kiedy to ligę dominował grający w barwach Śląska Wrocław filigranowy Amerykanin – Lynn Greer. Sprawdź jak drobny, nieśmiały chłopak z Filadelfii, został gwiazdą europejskiej koszykówki.
Lynn Greer, fot. YouTube

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Lynn Greer I, Lynn Greer Jr., Lynn Greer III 

„Było nas trzech, jak w Autobiografii zero ściemy. Taka sama krew i podobne geny” – nucił sobie Liroy zanim trafił w garniturze na Wiejską. Trzy pokolenia panów o tym samym imieniu to kompilacja przeróżnych osobowości, które łączy jeden element – talent do koszykówki. 

Rodzina Greerów, zgodnie ze słowami byłego gwiazdora Śląska była normalna i szczęśliwa, ani bogata, ani biedna. Przeciętna. Chwileczkę… czy w przeciętnej rodzinie szansę na NBA mają kolejno dziadek, syn i wnuk? 

Senior niczym Harden

Lynn Greer Senior ukończył college Virginia State, grał profesjonalnie w ligach wokół Philly, został nawet wybrany w drafcie NBA 1973 (rocznik Douga Collinsa i Mike’a D’Antoniego) przez Phoenix Suns. Nigdy jednak nie zagrał w najlepszej lidze świata, co wcale nie dziwi gdy zna się numer jego picku – 170 w 11 rundzie.

Przed każdym meczem pomniejszych lig rozgrywanym w pobliżu rodzinnego miasta, gdy senior już pakował do torby buty, a do ręki brał kanapki przygotowane przez ukochaną żonę Malmę, pytał syna czy chce pojechać zobaczyć jak gra. Ten chętnie się zgadzał, wiedział, że przed pierwszym gwizdkiem będzie miał szanse poodbijać piłkę i spróbować dorzucić do obręczy. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed Śląskiem Wrocław najważniejszy od 18 lat mecz w ekstraklasie. Co w meczu numer 5 musi zrobić drużyna Andreja Urlepa, żeby dostać się do finału? Co będzie kluczem zwycięstwa w decydującym, piątym spotkaniu serii z Czarnymi?
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.

tagi

Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.
15 / 05 / 2022 12:01
Przed Śląskiem Wrocław najważniejszy od 18 lat mecz w ekstraklasie. Co w meczu numer 5 musi zrobić drużyna Andreja Urlepa, żeby dostać się do finału? Co będzie kluczem zwycięstwa w decydującym, piątym spotkaniu serii z Czarnymi?
13 / 05 / 2022 11:38
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
Kontrowersyjny sezon, kontrowersyjny klub. PGE Turów nie spotkał się z ciepłym przyjęciem w 1. lidze i nie poradził sobie w niej także od strony sportowej. Jak wyglądały te wydarzenia z perspektywy Zgorzelca i jakie są plany klubu na przyszłość?
11 / 05 / 2022 12:15
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49
Łatwo zbudować trenerowi Woodenowi pomnik, opierając się na jego charakterze i przywołując listę sukcesów. Dziesięciokrotny mistrz NCAA, w latach 1967-1973 dominujący rozgrywki uniwersyteckie serią 88 wygranych z rzędu. Z drugiej strony – czy UCLA było tak dominującą uczelnią ze względu na talent Czarodzieja z Westwood, czy może tytuły zawdzięczano nieuczciwej rekrutacji?
9 / 04 / 2022 13:10