Łukasz Biela: Ugrać więcej niż zwykle

Łukasz Biela: Ugrać więcej niż zwykle

Share on facebook
Share on twitter
Problemów nie brakuje, a tymczasem King notuje świetny bilans 5-1. O powodach tak udanego startu i dalszych planach rozmawiamy z trenerem Łukaszem Bielą, który po raz pierwszy budował drużynę ze Szczecina.
Trener Łukasz Biela / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski: Nieudany transfer Xaviera Moona, potem kontuzje Jakuba Parzeńskiego i Pawła Kikowskiego, no i do tego można dodać jeszcze zamieszanie z Kaseyem Hillem, który w przerwie meczu z Polskim Cukrem Toruń odmówił dalszej gry. Problemów zatem nie brakowało, a mimo tego rozmawiamy przy bilansie 5-1 prowadzonej przez Pana drużyny. Jak tego dokonaliście?

Łukasz Biela: Sytuacja z Xavierem to już dla mnie zamierzchła przeszłość, tak jakby wydarzyła się dwa sezony temu. Na szczęście od razu udało się zatrudnić Jakuba Schenka, do porozumienia doszliśmy praktycznie po jednym telefonie.

Z kolei, gdy kontuzji doznał Kuba Parzeński, to złapaliśmy Adama Łapetę, który był już praktycznie dogadany na Litwie. Tu mieliśmy sporo szczęścia, że tak się to ułożyło.

Nie będę ukrywał, że kontuzja Pawła Kikowskiego była za to bardzo dużym problemem. Naprawdę, w tamtym momencie, ciężko mi było sobie wyobrazić, jak wszystko bez niego poukładamy. Natomiast potem okazało się, że bardzo nas to zmobilizowało.

Już od pierwszych treningów byłem pod wrażeniem, jak chłopacy dobrze pracują, jak szybko chwytają system, który zaproponowałem. Na pewno ułatwieniem było to, że z większością z nich miałem już wcześniej okazję pracować.

Myślę, że bardzo szybko złapaliśmy wspólny język, na treningu czuć było dobrą chemię i chęć do pracy. Wszyscy się wzajemnie nakręcali i myślę, że to było kluczem do naszego udanego rozpoczęcia sezonu.

Z bilansu niewątpliwie można być zadowolonym, natomiast w naszej grze jest jeszcze bardzo dużo niedociągnięć i rzeczy do poprawienia. Uważam jednocześnie, że w zespole wciąż też jest potencjał, by grać dużo, dużo lepiej. Dotyczy to zwłaszcza ataku, gdzie dzięki dużej wymienności pozycji mamy potencjał, by prezentować się w nim znacznie lepiej.

Czyli, gdyby udało się sprowadzić zgodnie z planem Moona, to na przykład nie byłoby w zespole Jakuba Schenka?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45