Łukasz Biela: Ugrać więcej niż zwykle

Łukasz Biela: Ugrać więcej niż zwykle

Problemów nie brakuje, a tymczasem King notuje świetny bilans 5-1. O powodach tak udanego startu i dalszych planach rozmawiamy z trenerem Łukaszem Bielą, który po raz pierwszy budował drużynę ze Szczecina.
Trener Łukasz Biela / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski: Nieudany transfer Xaviera Moona, potem kontuzje Jakuba Parzeńskiego i Pawła Kikowskiego, no i do tego można dodać jeszcze zamieszanie z Kaseyem Hillem, który w przerwie meczu z Polskim Cukrem Toruń odmówił dalszej gry. Problemów zatem nie brakowało, a mimo tego rozmawiamy przy bilansie 5-1 prowadzonej przez Pana drużyny. Jak tego dokonaliście?

Łukasz Biela: Sytuacja z Xavierem to już dla mnie zamierzchła przeszłość, tak jakby wydarzyła się dwa sezony temu. Na szczęście od razu udało się zatrudnić Jakuba Schenka, do porozumienia doszliśmy praktycznie po jednym telefonie.

Z kolei, gdy kontuzji doznał Kuba Parzeński, to złapaliśmy Adama Łapetę, który był już praktycznie dogadany na Litwie. Tu mieliśmy sporo szczęścia, że tak się to ułożyło.

Nie będę ukrywał, że kontuzja Pawła Kikowskiego była za to bardzo dużym problemem. Naprawdę, w tamtym momencie, ciężko mi było sobie wyobrazić, jak wszystko bez niego poukładamy. Natomiast potem okazało się, że bardzo nas to zmobilizowało.

Już od pierwszych treningów byłem pod wrażeniem, jak chłopacy dobrze pracują, jak szybko chwytają system, który zaproponowałem. Na pewno ułatwieniem było to, że z większością z nich miałem już wcześniej okazję pracować.

Myślę, że bardzo szybko złapaliśmy wspólny język, na treningu czuć było dobrą chemię i chęć do pracy. Wszyscy się wzajemnie nakręcali i myślę, że to było kluczem do naszego udanego rozpoczęcia sezonu.

Z bilansu niewątpliwie można być zadowolonym, natomiast w naszej grze jest jeszcze bardzo dużo niedociągnięć i rzeczy do poprawienia. Uważam jednocześnie, że w zespole wciąż też jest potencjał, by grać dużo, dużo lepiej. Dotyczy to zwłaszcza ataku, gdzie dzięki dużej wymienności pozycji mamy potencjał, by prezentować się w nim znacznie lepiej.

Czyli, gdyby udało się sprowadzić zgodnie z planem Moona, to na przykład nie byłoby w zespole Jakuba Schenka?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10