Łotewska szkoła snajperów – wciąż mocna w Polsce

Łotewska szkoła snajperów – wciąż mocna w Polsce

Share on facebook
Share on twitter
“Poszukuję Łotysza z pewną ręką” – takie ogłoszenie mogliby zamieszczać trenerzy ligowych drużyn, a kandydatów by nie brakowało. Wśród nich jest skrzydłowy Pszczółki Startu Lublin Martins Laksa, jeden z licznego grona wybitnych strzelców dystansowych z Łotwy.
Martins Laksa / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i wygrywaj nagrody w Fantasy Lidze! >>

Przed laty polskie kosze seryjnie dziurawili Roberts Stelmahers i Ainars Bagatskis, teraz czynią to wspomniany Laksa, a także Janis Berzins i Rolands Freimanis z Enei Zastalu Zielona Góra. 

Łotewska szkoła strzelców ma się zatem bardzo dobrze, a jej efekty widać również za oceanem – Kristaps Porzingis jest jednym z najlepiej rzucających środkowych w NBA, a Davisa Bertansa z Washington Wizards należy brać poważnie w rozważaniach kandydatur na najlepszego strzelca dystansowego na świecie.

Rosną również ich następcy, a jednym z nich jest choćby 17-letni Freds Bagatskis, który reprezentuje kolejne pokolenie tej rodziny, a w swojej kategorii wiekowej uznawany jest za jednego z najlepszych strzelców z dystansu.

O sekretach łotewskiej szkoły rzutów z dystansu, a także o drodze, którą trzeba przebyć, by stać się klasowym graczem w tym elemencie, porozmawialiśmy właśnie z Martinsem Laksą, który drugi sezon występuje na polskich parkietach. W tym, w 20 meczach trafił 46 ze 107 rzutów z dystansu.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45