Lee Moore – człowiek orkiestra podbija PLK

Lee Moore – człowiek orkiestra podbija PLK

Share on facebook
Share on twitter
Karierę miał zacząć w Chinach, ale nigdy tam nie dojechał. Zjawił się za to w Dąbrowie Górniczej i robi tu furorę, imponując w wielu kategoriach statystycznych. Sylwetkę Lee Moore'a przedstawiamy z pomocą trenera Alessandro Magro, który zna go lepiej niż ktokolwiek inny.
Lee Moore / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa Górnicza

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Historycznie w regionie Zagłębia Dąbrowskiego orkiestry kojarzyły się głównie z tymi górniczymi, towarzyszącymi ważnym dla lokalnej społeczności imprezom. Od kilku miesięcy jednak na ligowych parkietach rządzi człowiek-orkiestra w osobie Lee Moore’a – wyjątkowo wszechstronnego koszykarza, który właśnie w Polsce postanowił odbudować swoją karierę.

Wciąż młody, 25-letni Amerykanin jest liderem swojego zespołu w większości klasyfikacji statystycznych, a pod względem liczby minut spędzanych na parkiecie (średnio 34) prowadzi nawet w całej lidze. Moore trafia (18,4 pkt), podaje (6,0), przechwytuje (1,9) i zbiera (6,2) – w większości tych klasyfikacji jest w czołowej „10” PLK, tylko w zbiórkach zajmuje 19. pozycję. Wciąż jednak znakomitą, gdy uświadomimy sobie, że ma 193 centymetry wzrostu i gra na pozycjach obwodowych.

Nie dla Zielonej Góry

– Gdy rozmawia się o koszykówce, to w dyskusjach często przewija się kwestia talentu — naturalnych zdolności gracza, lub łatwości w przyswajaniu różnych elementów. Są pewne umiejętności, które gracz może nabyć poprzez ciężką pracę, lecz są też takie, które po prostu są w jego koszykarskim DNA. Podobnie jest z Lee Moore’em – gdy poznałem go w Brescii miał zaledwie 21 lat, ale widać było, że niektóre umiejętności są dla niego całkowicie naturalne. Zbiórki są na pewno jednym z nich – ocenia Alessandro Magro, trener MKS-u Dąbrowa Górnicza.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.

tagi

Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45