Krzysztof Sulima: Najpierw trzeba zainwestować (odc. 1)

Krzysztof Sulima: Najpierw trzeba zainwestować (odc. 1)

Share on facebook
Share on twitter
Z Marcinem Gortatem, Radosław Hyżym, albo u szwagra w gospodarstwie rolnym - jego drogą do kariery zawsze była bardzo ciężka praca. Rozmowa z Krzysztofem Sulimą, zawodnikiem Anwilu Włocławek m.in. o tym, jak wiele jest sposobów, by stać się lepszym.
Krzysztof Sulima / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Piotr Alabrudziński: Cześć, możemy porozmawiać? 

Krzysztof Sulima, Anwil Włocławek: Jasne, akurat wróciłem do domu po spacerze z psem. 

Z rottweilerem oczywiście? 

Nie. Shih Tzu, zmieszany ze sznaucerkiem. Ostatnio w sklepie zoologicznym dowiedzieliśmy się, że ta rasa nazywa się gryfonik brukselski, co kojarzy się z Gryffindorem, a że razem z żoną lubimy Harrego Pottera, to ten piesek pasuje do nas. 

Jak doszło do tego, że zamieniłeś Pierniki na Rottweilery? 

To była szybka akcja. Po sezonie w Toruniu braliśmy z żoną ślub, pojechaliśmy w podróż poślubną do Stanów Zjednoczonych i tam okazało się, że podpisuję kontrakt z Anwilem Włocławek. Gdy wróciliśmy był jeszcze camp w Toruniu, a po nim przeprowadzka do Włocławka.

Życie koszykarza już takie jest, że raz grasz tu, a za rok gdzie indziej, ale można się do tego przyzwyczaić. Fakt, że ciężko nam było po 5 latach opuszczać Toruń, ale jak trzeba, to trzeba. 

Mocno różni się codzienność koszykarza w obu miastach? Wydaje się, że Włocławek jest mocno zafiksowany na punkcie basketu. 

W pierwszym sezonie we Włocławku największą różnicą dla mnie było to, że praktycznie mnie tam nie było. Non stop mieliśmy jakieś wyjazdy: albo na mecze Ligi Mistrzów, albo na PLK. Gdy skończyły się wyjazdy, przyszła pandemia, zakończyła się liga i trzeba było siedzieć w domu. 

Jak byłem w Toruniu nie graliśmy w Lidze Mistrzów i tych wyjazdów było mniej. Jeśli chodzi o zafiksowanie – w Toruniu koszykówka i szersze zainteresowanie nią zaczęło się dopiero pojawiać. Widać, że z roku na rok kibiców jest coraz więcej, a to co zrobili fani obu drużyn na finałach 2 sezony temu to było coś fantastycznego. 

We Włocławku zainteresowanie koszykówką jest od dawna. Wiadomo, że tutaj kibice przychodzą na mecze, są wymagający i chcą dobrej koszykówki. Zawsze gdy się gra w Hali Mistrzów, czuć tę atmosferę. Moim zdaniem, jeśli trenujesz koszykówkę i chcesz być profesjonalistą, robisz to właśnie po to, żeby grać dla takich kibiców

Początek sezonu nie był jednak najlepszy zarówno dla Waszych kibiców, jak i drużyny. Gdzie należy szukać przyczyn? 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

Druga część rozmowy z Krzysztofem Sulimą – już w najbliższych dniach na PolskiKosz.pl Premium!

POLECANE

“Wziąłem do siebie słowa starszych kolegów z zespołu, żeby poświęcić czas wolny na doskonalenie umiejętności” – mówi Kacper Borowski, którego życiowy sezon dał mu właśnie powołanie do reprezentacji Polski. Koszykarz Startu Lublin mówi m.in., że mnóstwo zawdzięcza trenerowi Andrejowi Urlepowi.
Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!

tagi

Ministerstwo Barwnych Meczów (MBM) to nowy cykl przybliżający mniej typowe koszykarskie hity i ich bohaterów. Od kogo innego moglibyśmy zaczynać taką rubrykę, jak nie od klubu posiadającego najbardziej romantyczną nazwę w polskim baskecie? Poznajcie Miasto Zakochanych Chełmno!
27 / 10 / 2020 18:54
Niezniszczalny weteran, który przez 22 lata zagrał dla 18 zespołów, wprawdzie zakończył już grę, ale pozostał przy koszykówce. Tomasz Wojdyła, jeden z trenerów żeńskiego zespołu GTK Gdynia, podsumowuje barwną karierę i mówi o tym, jak odnajduje się w roli szkoleniowca.
25 / 10 / 2020 9:58
Pochodzi ze Słupska, jest pierwszoligowym koszykarzem oraz fanem fotografii i filmowania – współautorem kultowego w środowisku serialu „Koszykarze”. Patryk Przyborowski, zawodnik STK Czarnych, opowiada o swojej karierze i życiowych zamiłowaniach.
20 / 10 / 2020 19:00
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!