Kolenda vs. Szlachetka – kto zyska na wymianie?

Kolenda vs. Szlachetka – kto zyska na wymianie?

Share on facebook
Share on twitter
Klasyczna wymiana niczym w NBA - Trefl Sopot przejął Mateusza Szlachetkę ze Śląska Wrocław, a w odwrotnym kierunku powędrował Łukasz Kolenda. W ocenie naszych ekspertów, obie strony mogą okazać się wygranymi tej transakcji, ale na dziś pewniejszy swego może być klub z Sopotu. Dlaczego?
Łukasz Kolenda / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Jacek Mazurek: Latem Łukasz Kolenda przeszedł do Śląska Wrocław. W przeciwną stronę powędrował Mateusz Szlachetka. Zamiana klubów tych graczy wygląda trochę jak wymiana w NBA, więc możemy tę sytuację rozpatrzyć w tych kategoriach. Co zyskuje Śląsk “przechwytując” Kolende?

Grzegorz Szybieniecki: Przy całej sympatii do Mateusza i przy uznaniu jego postępów w grze, jeśli byłaby to rzeczywiście wymiana w warunkach NBA, to Śląsk musiałby dorzucić jeszcze jakiś pick z top5 draftu, żeby to się jakoś kalkulowało. 

No ale nie będę ciągnąć tej dygresji, bo każdy wie o co chodzi – Śląsk przechwytując Kolendę zyskał reprezentanta Polski – odkrywcze, prawda? Wrocławianie będą musieli mieć w składzie przynajmniej sześciu Polaków, a z kolei patrząc na to, jaki czeka ich sezon (pewnie coś koło 60 meczów), czterech gotowych na poważne minuty na wysokim poziomie. 

Gra w EuroCup z takim budżetem jak ma Śląsk oznacza, że musisz szukać nie tylko jakości, ale też, a może nawet przede wszystkim, potencjału. By wygrywać mecze z zespołami z pozycji powiedzmy 20-80 w Europie (a takie grają w EuroCup), trzeba zgromadzić grupę ludzi z bardzo wysoko zawieszony sufitem, którzy może akurat w tym sezonie wypalą. 

Tą drogą poszedł zeszłoroczny Zastal, dając szanse Groselle’owi i Lundbergowi. Łukasza już teraz trzeba także postrzegać jako gracza, który na tym poziomie powinien sobie poradzić. Kto wie, może w tym roku nastąpi jakaś wielka eksplozja jego talentu której trochę wyczekujemy? 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.

tagi

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49