Kacper Kłaczek: Wiem, że trafię do NBA

Kacper Kłaczek: Wiem, że trafię do NBA

Share on facebook
Share on twitter
Dziś w nocy rozpoczyna się kolejny sezon koszykarskich rozgrywek akademickich w Stanach Zjednoczonych. W pierwszej dywizji NCAA zagra siedmiu Polaków, w tym Kacper Kłaczek, który w rozmowie z PolskiKosz.PL zdradza, jak trafił na uczelnię Saint Joseph’s, dlaczego opuścił włoską kuźnię talentów Stella Azzurra i czym różni się młodzieżowy basket w USA od tego w Europie.
Kacper Kłaczek / fot. St. Joseph’s

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Radosław Spiak: Kiedy po raz pierwszy znalazłeś się na uczelni Saint Joseph’s i jak wrażenia do tej pory?

Kacper Kłaczek: Przyjechałem na samym początku czerwca. Wcześniej przez dwa lata byłem w szkole średniej w Nowym Jorku, więc nie było żadnego problemu z aklimatyzacją. Uczelnia bardzo mi się podoba, głównie ludzie. Wszyscy trenerzy i koledzy są mega pozytywni. Pod względem sportowym jesteśmy określani jako „high mid-major” albo „low high-major”, czyli jesteśmy trochę poniżej tych najsilniejszych, największych szkół.

Nasza szkoła jest prywatna, zresztą w Filadelfii jest ich naprawdę mnóstwo. Nie wiem, czy w jakimkolwiek innym mieście w Stanach jest ich tyle co tutaj, nie licząc może Nowego Jorku i Los Angeles.

Miałeś oferty też z innych uczelni, jak Wake Forest, Bucknell czy Washington State. Dlaczego wybrałeś akurat Saint Joseph’s?

W Polsce zawsze grałem na obwodzie, a w momencie, gdy wyjechałem z kraju, zacząłem grać bardziej jako skrzydłowy. Bardzo szybko potrafię zbudować mięśnie i po pewnym czasie byłem większy od moich rówieśników, dlatego przesunięto mnie na skrzydło.

A tutaj jest trener z przeszłością w NBA i kiedy z nim rozmawiałem, powiedział, że widzi we mnie obwodowego, będzie chciał mnie rozwijać w tym kierunku i da mi możliwość grania z piłką. Zresztą z wszystkimi trenerami złapałem bardzo dobry kontakt i to było dla mnie najbardziej znaczące.

Jakim trenerem jest Billy Lange?

Ma korzenie w koszykówce akademickiej, ale był też w NBA. Przez sześć lat był asystentem w Philadelphia 76ers. To było w czasie, gdy grał tam Jimmy Butler czy gdy wybrali w drafcie Bena Simmonsa. Człowiek z ogromną wiedzą, takiego trenera nie miałem od dawna i chce się dla niego grać. To było decydujące, dlaczego przyszedłem właśnie tu.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.

tagi

Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45