Jerzy Szambelan: Trener to artysta

Jerzy Szambelan: Trener to artysta

Share on facebook
Share on twitter
“Nie da się wygrać wszystkiego, do jasnej cholery” - mówi Jerzy Szambelan, wybitny trener i wychowawca młodzieży, wicemistrz świata z reprezentacją Polski U17 w 2010 roku. Podsumowuje swoją karierę i mówi o tym, co w uczeniu koszykówki jest najważniejsze.
Jerzy Szambelan / fot. Weronika Marek, WKK Wrocław,

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Jerzy Szambelan: Kawa gotowa, możemy rozmawiać!

Pamela Wrona: Bez czego wytrzymałby pan dłużej – bez kawy, czy bez koszykówki?

W środowisku to komentują, bo zawsze na zajęcia przychodzę z kawą. Trochę ze mnie drą łacha. Bez kawy oczywiście bym wytrzymał, piję dwie słabe w ciągu dnia. Bez koszykówki byłoby już ciężko.

Dobrze czuje się pan też w kuchni?

Żona zmarła i nie mogłem się z tym pogodzić. Nie potrafiłem w ogóle gotować. Moja żona gotowała wspaniale i nie musiałem się wtrącać. Sytuacja mnie zmusiła, nie chciałem chodzić po restauracjach. Teraz zakupki, gotowanie, wszystko wziąłem na siebie. A przynajmniej po domu unoszą się piękne zapachy. I naprawdę fajnie mi to wychodzi, jest to dla mnie przyjemne. Mam genialny przepis na pomidorową!

Ma pan teraz więcej czasu?

Pandemia spowodowała, że z WKK Wrocław nasze drogi się rozeszły. Rozwiązaliśmy umowę, oczywiście na przyjacielskich zasadach. Wróciłem do rodzinnej Stalowej Woli.

W tym samym czasie wysiadły mi stawy. Trochę zajęło to, zanim mnie zdiagnozowano, a początkowo sądziłem, że to od kręgosłupa. Wyeliminowano to po jakimś czasie, dostałem antybiotyk przeciw zapaleniu stawów. Poprawy nie było, czułem się słabo. Dopiero mój znajomy zasugerował, że może być to borelioza. I miał rację. Kleszcz ukąsił mnie około 10 lat temu, a dopiero teraz zacząłem odczuwać skutki. Obecnie się leczę, ale czuję się fatalnie. Ciężko mi się śpi i funkcjonuje w ciągu dnia, często muszę zmieniać pozycje. No, ale przejdźmy może do czegoś przyjemniejszego!

Co dała panu koszykówka? 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45