Jeremy Sochan: Wierzę, że trafię do NBA

Jeremy Sochan: Wierzę, że trafię do NBA

Share on facebook
Share on twitter
Urodzony w Stanach Zjednoczonych, wychowany w Wielkiej Brytanii, grający w Niemczech, reprezentujący Polskę – 17-letni Jeremy Sochan jest jednym z większych polskich talentów. W rozmowie z PolskiKosz Premium mówi o koszykarskich początkach, swoich mocnych i słabych stronach oraz o oczekiwaniu na telefon od Mike’a Taylora.
Jeremy Sochan / fot. FIBA Europe

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Radosław Spiak: Jakie są twoje wrażenia z dotychczasowego pobytu w OrangeAcademy?

Jeremy Sochan: Jestem tutaj od końca czerwca. Wszystko układa się świetnie. Każdy w klubie jest bardzo pomocny. Mamy pozytywne nastawienie, chcemy być coraz lepsi i ciężko pracujemy. Mój trener z Akademii ma doświadczenie z gry w Eurolidze i reprezentacji Niemiec [Anton Gavel – przyp. red.]. Doceniam to, że mogę pracować z takimi ludźmi. Poza tym niektórzy koledzy z drużyny trenują i grają już w Bundeslidze i poprzez kontakt z nimi mogę podnosić swoje koszykarskie IQ. No i cieszę się, że mam okazję grać mimo pandemii.

W jaki sposób trafiłeś do Ulm?

Stany Zjednoczone nie najlepiej radzą sobie w kwestii pandemii, dlatego wraz z rodziną zdecydowaliśmy, że przeniesiemy się do Europy. Rodzice uważali, że tak będzie dla mnie najlepiej. Rozważaliśmy kilka klubów – w Hiszpanii, Serbii, Niemczech, również w Anglii.

W Ulm byłem z pierwszą wizytą już trzy lata temu. Moi rodzice pozostali w kontakcie z Chrisem Ensmingerem, odpowiedzialnym za rozwój zawodników. Uznałem, że to będzie dla mnie najlepsze miejsce na rozwój, a jednocześnie zachowanie uprawnień do gry w NCAA. Do tego mam możliwość chodzenia do międzynarodowej szkoły, która w Ulm jest na wysokim poziomie.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49