Jay Threatt – lider, jakiego Spójnia szukała

Jay Threatt – lider, jakiego Spójnia szukała

Liczne zmiany zawodników (i trenerów) w Stargardzie w tym sezonie często nie pomagały drużynie. Jednak zatrudnienie Jaya Threatta okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Amerykański rozgrywający odmienił grę całego zespołu PGE Spójni, a sam wykręca świetne cyferki i gra efektownie.
Jay Threatt / fot. Ryszards Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Trafiony idealnie

Kilka tygodni temu z gry niestety na dłużej wypadł Tomasz Śnieg, czyli jedyny rozgrywający PGE Spójni, która jeszcze wcześniej straciła Ricky’ego Tarranta. Klub musiał działać – szanse na play-off wciąż były, podobnie jak potencjał w składzie. Postawiono na sprawdzonego w PLK Jaya Threatta i po pierwszych meczach można tylko takiej decyzji przyklasnąć.

Threatt przychodząc do Stargardu zastał istny bałagan, ale na uprzątnięcie go potrzebował jedynie chwili. Z miejsca przejął rolę głównodowodzącego, kontrolował tempo gry i przede wszystkim grał z zespołem, czego tak bardzo po stracie Śniega brakowało. Amerykanin od samego początku swojego pobytu w Spójni jest jej być może nawet najważniejszym zawodnikiem, bo to wokół niego wszystko się kręci i to on decyduje, co się z piłką w danej akcji stanie. 

Zwycięstwo w ćwierćfinale Puchar Polski jest w dużej mierze jego zasługą – Threatt zakończył ten mecz z 17 punktami (z 6 rzutów z gry!) i 9 asystami. Spójnia pewnie pokonała Śląsk (więcej TUTAJ>>), a w pojedynku rozgrywających zdeklasował Strahinję Jovanovicia.

Wreszcie porządek

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10